play lista

czwartek, 14 lipca 2016

Rozdzial 19

Cleo
obudzilam sie rano i zobaczylam ze jestem w koszulce leo. No super ja sobie spie a on mnie rozbiera. Zasmiałam sie z moich mysli.Spojrzalam w bok i zobaczylam ze Leo jeszcze śpi. Nie mogłam w to wszystko uwierzyć marzyłam o tym aby ich spotkac i chociaż na chwile sie do nich przytulic, a teraz mam to o czym nawet nie marzyłam. Mam leondre, przyglądnęłam mu się i zobaczyłam że smacznie śpi . Postanowiłam go obudzić usiadłam na nim a potem pocałowałam go w usta, ale nie wstal i spal dalej. Uśmiechnęłam się i pocałowałam go jeszcze raz ale dalej sie nie obudził .
Do trzech razy sztuka pomyślałam i jeszcze raz nachyliłam sie nad brunetem a po chwili poczułam jak oddaje mój pocałunek i otwiera oczy po czym się  uśmiechną.
-powiesz mi leondre dlaczego mam twoją koszulke na sobie - zpytalam a on tylko sie wyszczerzyl
- bo wiesz uznalem ze za cieplo ci bedzie w tej sukience -powiedział i zrzucił mnie ze swoich nóg . A ja wstalam ubralam szybko sukienke wzielam moje buty i wyszlam szybko z domu bruneta nic nie mówiąc po 5 minutach juz bylam u siebie pod domem, weszlam do srodka i ruszylam do swojego pokoju. Ściągnęłam swoje ciuchy wzielam bielizne i poszlam do łazienki.
Leondre
Kiedy wyszła z mojego domu przez 7 minut stalem i nie mogłem ogarnąć co się właśnie stało. A potem szybko pobieglem do lazienki umylem sie ogarnąłem, zjadłem sniadanie i wyszedłem z domu kierując sie do domu cleo .
Zapukalem a po chwili otworzyła mi Ela
-o witaj Leo -powiedziała i wpuściła mnie do środka
-jestes moze głodny -zpytala ale pokręciłem głową a ona sie zasmiala i odeszła do kuchni a ja ruszylem do pokoju brunetki, lekko uchyliłem drzwi i zobaczyłem ze stoi na srodku pokoju w samej bieliźnie ruszając się do muzyki . Cicho się zasmialem ale postanowiłem jeszcze nie wchodzic. Dziewczyna wrzucila książki do plecaka i stanęła na srodku pokoju, podszedlem  do niej i polozylem ręce na jej biodrach a ona podskoczyla z przerażenia, zaśmiałem sie jej we wlosy a ona sie rozluźniła
- devries do cholery mógłbyś mnie nie straszyc, i weź te ręce -krzyknela i strącila moje dłonie ze swojej tali
-mógłbyś wyjść chce sie ubrac -powiedziała a ja parsknalem smiechem - ale ty zdajesz sobie sprawe ze wczoraj też cie widzialem w bieliźnie -odparlem i znów do niej podszedlem lecz się odsunela.
- i to był błąd, ale cóż czasu nie cofne żałuję że u ciebie zostałam -powiedziała patrząc się na mnie kiedy to uslyszalem przeraziłem się
- a teraz wyjdz póki jeszcze mam nerwy- powiedziała i popchnęła mnie do wyjscia. Ale czy to znaczy ze
- cleo kochanie to znaczy ze nie chcesz... -nie dokonczylem bo mi przerwala
- nie mów do mnie kochanie i wyjdz z mojego domu Devries, nie rozumiesz co znaczy popełniłam błąd - uslyszalem i wtedy do mnie dotarło, chciałem z tamtąd wyjść uciec i nigdy nie wrócić ale coś  mnie zatrzymało a mianowicie śmiech brunetki odwróciłem się a ona wpadla mi w ramiona i szepnęła
- jakbyś wyszedł przez te drzwi to był byś debilem słońce - a potem pocałowała mnie w policzek i pociągnęła za reke tak żebym usiadl na jej łóżku. Dopiero po chwili ogarnąłem ze cleo robiła sobie żarty.
Szybko przygwoździłem ją do łóżka i spojrzałem w jej oczy
- nigdy więcej nie rob takich żartów -warknąłem i ugryzłem ją w obojczyk a ona sie zaśmiała lecz gdy przyssałem się do jej szyji przestała się śmiać i pociągnęła mnie za wlosy a potem  pocałowała
- dobra ja ide sie ubierać -usłyszałem i poczułem ze brunetka wstaje z łóżka i znika w garderobie.
Cleo
Jeny jego mina byla bezcenna .
Weszlam do garderoby zrobiłam sobie makijaz a włosy rozpuscilam i zostawiłam.  Podeszlam do szafy i wygrzebałam z niej to :
Popsikałam sie jeszcze moimi ulubionymi perfumami i wyszlam z pomieszczenia. Zobaczylam ze Leo leży na moim łóżku i patrzy się w sufit, podeszlam do mojej torby i wrzucilam do niej portfel oraz telefon i słuchawki . Przerzucilam torbę przez ramie i podeszłam do łóżka 
-leo spóźnimy sie - powiedzialam i usiadlam obok bruneta, ktory sie wyszczerzyl i wstal z łóżka a potem pociągnął mnie za reke i wyszlismy ode mnie z pokoju. Na dworze leo splotl moje palce ze swoimi i ruszylismy do szkoly przez całą droge milczelismy ale nie chcialam tego przerywać po drodze spotkalysmy fanki leo więc natychmiast puscilam jego dłoń i odeszlam kawalek.
przyszedł 5 minut później i poszlismy dalej, przed szkolą podbiegł do nas sophie i rzuciła sie leo na szyje całkowicie mnie ignorując. Leondre uśmiechnął sie do niej i mocno ja przytulil puszczając moją reke. Weszlam do szkoly i wlozylam nie potrzebne rzeczy do mojej szafki i ruszylam pod klase do angielskiego. Zadzwonil dzwonek a ja usiadlam razem z jess w lawce 
10 minut po dzwonku do klasy wpadla sophie i pierwsze co mi sie rzucilo w oczy to to ze ma malinke na szyji i zaraz nad dekoltem. Bolało nawet bardzo szczególnie ze ona widziala sie z leo. 
Łzy zaczęły mi kapac po policzku a jess sie mi dziwnie zaczela przyglądać wiec napisalsm jej na kartce 
" chodze z leo " i pokazalam jej a ona szybko odpisala 
" to czemu placzesz " 
" bo rano sophie rrzuciła sie leo na szyje i od tamtej pory go nie widziałam " 
Nic mi nie odpisała tylko przytuliła. Przez calą lekcje siedziałam jak struta. A kiedy zadzwonil dzwonek wybiegłam z klasy zatrzymałam sie przy mojej szafce i wyjełam książkę do geografii 
- cleo mówię ci leondre robi cudowne rzeczy ze swoim jezykiem - uslyszalam sophie i natychmiast sie odwrocilam zobaczylam w jej oczach radosc 
- no co ty - odpowiedzialam 
-no ale nie przejmuj sie bo jak to mówią stara miłość nie rdzewieje -powiedziała a potem dodała 
- był cudowny i gdyby nie to ze dzwonek to leo nie mógłby -i nie skończyła bo przerwał jej brunet 
- to czego bym nie mógł - popatrzylam sie na niego i na nią
-jak mogles - powiedziałam a w oczach mialam łzy
-ale co jak mogłem -zpytal zdezorientowany brunet 
- lizac się z nią -krzyknęłam a on zrobił jeszcze glupsza minę i podszedl do mnie powoli a potem złapał moją rękę 
-pusc  mnie - powiedziałam i probowalam sie wyrwac ale trzymał mnie za mocno
- cleo o co chodzi - zpytal patrzac mi w oczy
- gdzie byles przed pierwszą lekcją- zpytałam próbując powstrzymac łzy. 
- poprawiałem sprawdzian z geografii -odpowiedział patrząc mi w oczy.
A ja go mocno przytuliłam ale potem szybko sie oderwałam. 
- Leo kim ona dla ciebie była - zpytałam a chlopak tylko pokręcił głową 
- znajomą dawną znajomą - powiedział i popatrzył się na nią jakby za coś przepraszał.  A ja ruszylam pod klase
Po tym incydencie cały dzien byl w miare spokojny. Po szkole wybrałam sie na Lody z leo ale kiedy wychodzilismy zaczepila go sophie i od razu poszedł zostawiając mnie samą.
usiadłam na murku i poprostu zaczelam plakac 
- hej mała nie płacz zawsze mozesz isc ze mną na te lody - uslyszalam glos Dominicka i się uśmiechnęłam.
poszlismy na lody i śmiałam sie jak nigdy. Koło 4 p.m nick odprowadzil mnie pod dom  
- dzieki za fajne popoludnie - uslyszalam z ust chlopaka i sie uśmiechnełam.  
- to ja dziękuję nick - popatrzylam sie na chlopaka a potem pocalowalam go w policzek a potem weszlam do domu. 
Gdzie byl zdenerwowany leo 
- powiesz mi co to mialo byc 




macie nowy rozdział 
ale troche mnie kosztowal nerwow milego czytania :* 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz