play lista

środa, 27 lipca 2016

Rozdział 34

Jessica
Obudziłam się rano i zobaczyłam, że koło mnie jeszcze śpi Cleo. Postanowiłam jej zrobić kawał.
- Leo co ty tutaj robisz - pisnęła a moja przyjaciółka tak szybko się zerwała, że spadła z łóżka. Zaczełam sie śmiać a po chwili dostałam poduszką,
- to był mało śmieszny żart - warknęła i znowu weszła na łóżko, a potem zaczeła sie smiać razem ze mną.
- czemu akurat Leo - zpytała patrzac się na mnie
- bo jak bym powiedziała Charlie co tu robisz to byś mnie zepchneła i powiedziała idź do swego ksiecia - wybuchłam a  ona sie zaczęła śmiać
Po czym wstała i zniknęła za drzwiami garderoby.  Wstałam na własne nogi i spojrzałam na biurko Cleo zobaczyłam lakiery do paznokci. Uśmiechnełam sie i przypomniałam sobie, że to była pasja dziewczyny
- pokaż paznokcie - powiedziałam jak tylko dziewczyna opuściła garderobe
Pokazała i reke a ja zobaczyłam prześliczne paznokcie ;

- znowu, zaczęłaś sie tym bawić - zpytałam a ona sie wyszczerzyła 
- może - zaśmiała sie i mocno mnie przytuliła
- teraz są wakacje mam dużo czasu wiec wiesz - zachichotała i wyszła z pokoju, sięgnełam do mojej torby i wyciągnęłam jakieś moje ciuchy. 
Od Charlie 
Jessica przepraszam, daj mi szanse to naprawić 
Do Charlie 
miałeś szanse ale nie przyszedłeś 
Od Charlie 
Przepraszam, błagam daj mi to wytłumaczyć 
Do Charlie 
ok słuchaj, dziś masz ostatnią szanse, o 6 po południu masz być w parku. 
Od Charlie 
nienawistna kropka ???
Do Charlie 
TAK 
Szybko schowałam telefon  a do pokoju weszła Cleo ubrana w ;

- ubieraj sie bo idziemy na plaże a wieczorem na impreze - zaśmiała sie a ja nie mogłam uwierzyć w to co usłyszałam
- ale najpierw dawaj paznokcie zrobimny z nich cudo - zaśmiała sie i usiadła przed biurkiem a ja zaraz koło niej. To chyba było najśmieszniejsze malowanie paznokci w całym moim życiu a Cleo wyglądała jakby zaraz miała coś zepsuć, 
- jeszcze raz ruszysz ręką a ci ją odgryze - warknęła zła a ja sie zaśmiałam 
W końcu skończyła malować paznokcie 
- jezu kocham cię - krzyknęłam jak zobaczyłam moje paznokcie ;


- Spodziewałam sie troche innego podziękowania ale może być w końcu nie codziennie nazywa się mnie Bogiem - zaśmiała sie a ja chwyciłam moje ciuchy i wybiegłam z pokoju do łazienki. 
Szybko sie wykąpałam i ubrałam :

Weszłam do pokoju a Cleo od razu podbiegła i zdjęła mi marynarke i torebke.
- Powaliło cię my idziemy na plaże bo jest ciepło a ty mi tu marynarka - zaśmiała sie rzuciła rzeczy a potem pociagnęła mnie za rękę i zeszłyśmy na dół. 
Usiadłam na stołku a moja przyjaciółka zaczęła robić, śniadanie. Swoja drogą kto je śniadanie o 12  ?? 
Nagle Cleo wyszła z kuchni a w yej samej chwili zawibrował jej telefon. Przez chwile walczyłam ze sobą ale w końcu sięgnęłam po telefon przyjaciółki 
Od Devries ;* 
To dziś wieczorem jest aktualne ? 
Nie powinnam tego robić ale 
Do Devries ;*
Wybacz ale ide dziś z Jess wiec raczej nie 
Od Devries ;* 
Wybacz ??? Cóż za słownictwo :D
Do Devries ;*
daj mi spokój 
Od Devries ;* 
zły humorek ?? 
Do Devries ;* 
bardzo.
Szybko usunęłam wszystkie wiadomości i odłożyłam telefon. 
- ooo tu leży - usłyszałam i zobaczyłam jak Cleo chwyta telefon i wrzuca go do torby 
- idziemy - zpytała a ja wstałam i chwyciłam ja za ręke 
- ale wstępujemy do sklepu po jakąs drożdżówkę - zaśmiałam sie a ona tylko pokiwała głową. 
Doszłyśmy na plaze i była już prawie 13 rozłożyłyśmy swoje rzeczy ledwo sie położyłyśmy a Cleo już dostała piłka plażową
- jaka sierotka - zaśmiałam sie a ona zmroziła mnie wzrokiem 
- jeszcze jedno słowo a 
- cześć ja jestem Filip - usłyszałyśmy i zobaczyłam przystojnego blondyna 
- ja Cleo - odparła a chłopak sie uśmiechną 
- przepraszam ze uderzyłem cię piłką - powiedział i sie uśmiechną 
Nagle zadzwonił telefon a że miała na głośno mówiący, słyszałam 
- W co ty pogrywasz, chcesz mnie ukarać za sophie - usłyszałam głos leo i sie przeraziłam 
- coo ? o co chodzi - zpytała zdziwiona blondynka 
- daj mi spokój to takie mam cie w dupie dziś, czy spierdalaj z mojego życia - warkną brunet a ja zobaczyłam łzy w oczach dziewczyny 
- Leo o co chodzi - zpytała zdziwiona a ja wiedziałam że namieszałam 
- o co mi chodzi, no nie wiem jak masz mnie dość to mi to powiedz - krzyczał a ja słyszałam że jest smutny 
- prosze spotkajmy się, zaraz moge do ciebie przyjść - powiedziała, chłopak już dawno od nas odszedł.
- nie nie przychodź do mnie moja siostra jest w domu nie chce, zeby cie widziała, za 5 minut tam gdzie zawsze, jak cię nie bedzie to odbiore to jako, 
- nie bedziesz musiał, bede tam zaraz - krzyknęła i sie rozłączyła ze łzami w oczach, pozbierała swoje rzeczy cmoknęła mnie w polik i pobiegła. No super .
CLEO
Do tego jeziora biegłam 10 minut co i tak jest szybko bo idzie sie tam prawie 30 minut.
Lecz jego już tam nie było, 
- jestem taka beznadziejna - krzyknęłam i usiadłam na ziemi 
- nie prawda - usłyszałam jego głos, odwróciłam sie 
- Leo ja naprawde nie mam 
- spokojnie dzwoniła do mnie jess i wszystko mi wyjaśniła - powiedział i mnie przytulił 
- nie rozumiem - powiedziałam a on starł łzy z moich policzków.
- hej wszystko już dobrze - odparł i pomógł mi wstać, a ja mocno sie w niego wtuliłam 
- zależy ci na mnie - powiedział i sie na mnie popatrzył. A ja zrozumiałam jak bardzo mi na nim zależy
- pytasz czy stwierdzasz - spojrzałam na chłopaka a on pocałował mój policzek i odszedł. 
Poszłam do domu, zamknęłam drzwi i próbowałam sobie wszystko ułożyć w głowie ale nie potrafiłam. 
Rzuciłam sie na łóżko i zaczęłam słuchać muzyki. 
Charlie 
Stałem w parku i tylko czekałem na to aż zobacze blondynke. Chyba właśnie zrozumiałem co przechodził Leondre bez Cleo. Nagle ją zobaczyłem a na moją twarz wpłyną uśmiech, podeszła do mnie i przez chwile tak stała
- to zaczniesz cos mówić czy bedziemy tu tak stali- zpytała a ja oprzytomniałem 
- chciałem cię przeprosić, ja naprawde kocham Cleo - kurde co ja powiedziałem spojrzałem na blondynke, która wyglądała na zszokowaną 
- znaczy no tak po przyjacielsku, byłem zły nawet bardzo ale mi przeszło jak zrozumiałem, że mogę stracić Leo i Ciebie nie przeżyłbym tego - odparłem a ona tylko coś cicho powiedziała 
- zerwanie z Chloe przeżyłeś, ze mną 
- nie zerwania z tobą bym nie przeżył, kocham cię  całym sobą Jes- przerwałem dziewczynie 
- ją też tak kochałes - powiedziała 
- Jessica, nie prawda nie kochałem jej nawet w połowie tak jak ciebie - chwyciłem ją za ręke a ona na mnie spojrzała 
- tylko ci sie tak wydaje, byłeś z nią szczęśliwy, a po drugie 
- posłuchaj mnie w końcu - krzyknąłem a ona ucichła
- nikogo nie kochałem bardziej niż ciebie i nikogo nigdy bardziej nie pokocham, a jedyna inna kobieta jaką chce kochać to nasza córka w przyszłosci - skończyłem a dziewczyna rzuciła mi sie na szyje 
- Kocham cię blondynko ty moja -krzyknęła dziewczyna a ja zacząłem sie cicho śmiac 
- ale nie przepuszcze ci masz przeprosić Cleo - warknęła i zdzieliła mnie po głowie 
- ale przecież nic nie wiedzą - zdziwiłem sie 
- to sie dowiedza - powiedziała i ruszyła przed siebie 
- jak sobie życzysz kochanie ale musisz wiedzieć, że bede mógł mieć szczęke drutowaną - powiedziałem a ona parskneła śmiechem. 
- wybacz mi charlie ale musze wstąpić do mnie a potem do Cleo wiesz taki babski wieczór - powiedziała pocałowała mnie w polik i pobiegła przed siebie. 


Cześć ;*
Pisze rozdział z gąroczka wiec brawa dla mnie :P 
Czuje sie strasznie i z dnia na dzień coraz gorzej wiec nie przejmujcie sie jak przez chwile zrobi sie przerwa w rozdziałach ;*  Postaram sie jeszcze napisać dziś jeden ale nic nie obiecuje. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz