play lista

piątek, 8 lipca 2016

Rozdział 13

LEO
Nie mogłem w to uwierzyć ,jak mogło jej nie być, jak mogła wyjechać, moja księżniczka sens mojego życia, nie mogła mnie zostawić
- Boże co zrobiłem źle - krzyknąłem i kopnałem w ściane a w moim pokoju pojawili sie jessica i charlie. Usiadłem na ziemi i schowałem twarz w dłoniach
- ona nie mogła, nie zrobiła by mi tego - mówiłem do siebie a łzy spływał po moich policzkach, nagle poczułem że blondynka mocno mnie przytula
- Ja też nie wierze, że wyjechła nie bez słowa, pożegnania chodzmy do pana arthura - powiedziała i pociagnęła mnie za ręke . Chwyciłem mój telefon i jej a potem całą trójka wyszliśmy  z domu . Przez całą droge charlie próbował nas rozśmieszyć i za to w duchu mu dziękowałem. Doszliśmy pod dom dziewczyny i zastukaliśmy , otworzył nam ojciec cleo i od razu nas wpuścił, wygladał na przerażonego a potem powiedział
- oni ją mają, nie wyjechała porwali ją oni jej zrobią krzywde -kiedy to usłyszałem nie zasmuciłem sie i zacząłem myślec
- TELEFON- krzyknalem a każdy z nich popatrzył sie na mnie jak na debila
- brawo leo, cleo znikła a ty baw sie telefonem - warknęła jess ale to zignorowałem wyciagnąłem telefon dziewczyny i zacząłem czegoś szukać czegokolwiek aż w końcu trafiłem na sms-a od nieznajomego
szybko napisałem
do Nieznajomy 
Nie rób jej krzywdy 
wysłałem i w błyskawicznym tempie otrzymałem odpowiedź
od Nieznajomy 
a co bede miał z tego ze nic jej nic zrobie bohaterze 
do Nieznajomy 
Całą morde choć nic nie moge obiecać
od Nieznajomy 
ho ho walecznyś ale jakoś się nie boje, bedzie hajs bedzie dziewczyna ale pamiętaj nie bede czekał wiecznie
do Nieznajomy 
Stracisz życie jak choć jeden włos jej z głowy spadnie 
od Nieznajomy 
uważaj bo przez te teksty sie przestrasze a i pamietaj ona jest tylko człowiekiem :D
do Nieznajomy 
jesteś skurwielem i tchórzem 
od Nieznajomy 
a jak widzisz żyje i bardzo mi z tym dobrze .
Podszedłm do ojca dziewczyny i poklepałem go po ramieniu do późnej nocy siedzielismy razem z Arthurem i Charliem aż w końcu zasnąłem.
W środku nocy obudził mnie telefon cleo natychiast oebrałem nie patrzac kto to
-halo ktokolwiek odebrał pomórzcie mi jestem w opuszcony magazynie - jej głos to cleo
- cleo słońce gdzie - szepnalem a ona krzyknęła i nagle połączenie zostało przerwne.
Szybko obudziłem charlsa a kiedy skończyłem wsiedliśy do samochodu i odjechaliśmy
-zadzwoniłem do przyjaciela mojej mamy który jest policjantem powiedział że juz tam jadą i że nic nie zrobią do póki nie damy znaku - kiwnalem tylko głowa i jechałem w skupieniu
Dojechaliśmy tam po dwóch godzinch było już coś koło 5 rano i szczerze były to najgorsze dwie godziny w moim całm życiu, podeszliśmy po cichu do policjantów, którzy zaczeli nam coś tłumaczyć
- stary uważaj na siebie nie może ci się nic stać rozumiesz - usłyszałem i tylko kiwnąłem głową
CLEO
Byłam zmęczona chciało mi sie pić i wszystko mnie bolało, nagle znowu drzwi się otworzyły już nawet nie miałam siły otwierać oczu
- i co zmądrzalaś -zaśmiał się chłopak i położył ręke na moim ramieniu i pociągnał za cienki materiał mojej koszulki . Chciałam krzyczeć ale nie mogłam, było mi zimno i cała sie trzesłam a potem usłyszałam jak ktoś wbiega i krzyczy
-Carlos psy tu są spadamy teraz -kiedy to usłyszałam chłopak sie przeraził, czułam to w jego głosie
- jak ty chcesz stary spadać skoro te drzwi są zamknięte od strony pola zeby kur*a ona nie uciekła- krzyknał wściekły
- jesteśmy w dupie, zamknał nas przez ciebie - drugi zaskamlał
- przestań sie zachowywać jak panienka i sie schowaj mam pomysł -usłyszałam tylko że odbiegają
otworzyłam oczy i zobaczyłam że wschodzi słońce czyli cały jeden dzień tu byłam. Nagle drzwi ponownie sie otworzyły i zobaczyłam Leondre nie nie możliwe on by nie przyjechał sam. Oni go zabiją .
-Cleo - brunet szybko do mnie podbiegł i przyłożył ręke do mojego policzka, szybko wtuliłam sie w jego ręke a on okrył mnie swoja bluzą
- niedługo wszystko bedzie dobrze - szepnał a wtedy Carlos wyszedł z ukrycia
LEO
Usłyszałem za sobą trzask wiec sie odwróciłem i zobaczyłem dość wysokiego blondyna z dziwnym uśmiechem na ryju, niedługo go nie bedziesz miał pomyślałem
- O więc to ty jesteś tym bohaterem z którym pisałem , szybki jesteś skoro tak szybko nas znalazłes, a moze moja księżniczka ci pomogła biorąc mój telefon na chwile - powiedział a we mnie sie zagotowało
-Twoja to moze kiedyś była Carlos- powiedziałem przez zaciśnięte zęby a chłopakowi rozszerzyły sie źrenice a potem sie zaśmiał
- No no nie spodziewałem sie że mnie znasz Leondre -teraz to on mnie zaskoczył
-dużo w zyciu przeszedłeś nie -dodał i  wolno kierował sie w moją strone
- Po co ci ona - zpytałem od razu cofając sie w strone dziewczyny a on zrobił wściekłą mine
- Po co ! Po co pytasz się bo mnie zostawila, zdradziła przespała się z innym kumasz,a mi wmawiała ze na problemy w domu Ty myślisz że chciałem hajsu ... mam w dupie hajs jej ojca chciałem żeby sie poczuła tak jak ja wtedy kiedy mnie zostawiała - krzyknął a ja nie mogłem w to uwierzyć
- nigdy cie nie zdradziłam Carlos - usłyszałem szept dziewczyny
- musiałam cię zostawić, bo tak zażądał mój ojczym, który mnie bił i molestował, dlatego sie ciełam chciałam sie zabić... potrzebowałam cię po śmierci mamy a ty tak poprostu zacząłeś mnie prześladować, nie dam rady policzyć ile ran na moich nadgarstkach to twoja sprawka , te twoje zajebiste zabawy w szkole kiedy poprostu chwytałeś mnie za reke i przecinałeś ja żyletką albo kiedy mnie biliście i kopaliście choć i tak to było lepsze niż to co spotykało mnie w domu - powiedziała a po jej policzkach spływały łzy a do mnie teraz to dotarło on ją krzywdził a ja z nim normalnie rozmawiam, szybko do niego podbiegłem i go uderzyłem a chłopak nie spodziewając się tego upadł na ziemie . A dziewczyna zaczęła piszczeć odwróciłem sie i zobaczyłem że podbiegł do niej drugi chłopak. Już chciałem do niej podbiec kiedy dostałem czymś w głowe i potknąłem się lecąc na ziemie uderzyłem barkiem o coś twardego i poczułem przeogromny ból, nie mogłem się podnieść i widziałem mroczki przed oczami krzyknałem z bólu i wtedy do sali wpadł Charlie  i Policja . Nie mogłem mówić, oddychać zobaczyłem na swoje ramie i ujrzałem wystającą kość .
-Leo - krzyknał Charlie i szybko do mnie podbiegł
- stary wszystko bedzie dobrze - powiedział i szybko zadzwonił po pogotowie . Zacząłem krzyczeć z bólu i chciało mi się wymiotować a ostatnie co usłyszałem to krzyk Cleo .


TAM TAM TAM
siemka wbijam do wasz nowym rozdziałem i jest mozliwość że dziś pojawi sie kolejny
Poznaliśie kawałek prezszłości dziewczyny ale nie jest to wszystko

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz