Po szkole tata od razu mnie zgarnął do sklepu, chodziliśmy po galerii ze 4 godziny, myślałam że juz po dwóch będzie marudzil ale on cały czas chodził z uśmiechem na ustach. W końcu wsiedliśmy do samochodu i cały tył był zajęty moim torbami. W radiu zaczęła lecieć piosenka chłopaków on my mind wiec podgłośniłam i zaczełam się wydurniać a mój tata się tylko uśmiechnął, po chwili byliśmy już pod domem.
Wysiadłam z samochodu i nagle ktoś do mnie podbiegł od tyłu i zawiązał coś na oczach, już chciałam zacząć krzyczeć ale poczułam szept przy uchu
- zaufaj mi i nie piszcz - powiedział dobrze mi znany głos jednak tak cicho że nie mogłam mieć 100 procentowej pewności kto to jest . Szłam chwile prosto a potem osoba mnie podniosła i po chwili spowrotem postawiła na ziemi i pociągnęła za ręke a potem otworzyły sie jakieś drzwi i wepchnęła mnie do środka a potem powiedziała
- teraz zdejme ci z oczu materiał na łóżku masz to w co masz się ubrać i masz nigdzie nie wychodzić i siedzieć tu do póki po ciebie nie przyjde, a jak wejde masz mieć zamknięte oczy, zgoda - znowu ten głos szybko pokiwałam głową na tak . A po chwili poczułam że materiał znika, otworzyłam oczy ale osoby juz nie było, pokój w którym byłam nie miał okien ale miał jedno łóżko szybko do niego podeszłam i zobaczyłam piękną sukienkę, szybko sie w nią ubrałam i rozpuściłam włosy
I nagle usłyszałam pukanie do drzwi więc stanęłam do nich plecami tak jak obiecałam, po chwili poczułam ręce na mojej tali ale równie szybko znikły i poczułam materiał na moich oczach
- jesteś piękna - usłyszałam i zaczęłam myśleć po co mam być ubrana w taką sukienke
Chłopak tak jak poprzednio w pewnym momęcie wziął mnie na ręce i przez chwile tak niósł, byłam tak blisko szyji chłopaka te perfumy
- Leo - zpytałam i spróbowałam dotknąć twarzy chłopaka
- troche ci to zeszło ksieżniczko - usłyszałam przy uchu no tak ten głos too poprostu Leo
- co sie dzieje, po co mi ta sukienka, gdzie mnie prowadzisz, co to za pokój - pytania wylewały się ze mnie a on mnie postawił na ziemi i pocałował a potem powiedział
- zaufaj mi -a potem dalej mnie prowadził w ciszy. Poczułam ze znika mi materiał z oczu i szybko je otworzyłam i
- NIESPODZIANKA - krzykneli wszyscy moi znajomi a ja sie odwróciłam i zobaczylam że leo jest w garniturze i właśnie próbuje założyć krawat, czyli to tym miałam związane oczy pomyślałam. A potem pomogłam chłopakowi zawiązać owy przedmiot
Ludzie zaczeli do mnie podchodzić i składać życzenia, prezentów była cała góra a ja cieszyłam się jak dziecko nagle podszedł do mnie tata i wręczył
- mała nazywa sie nell i jest twoja - powiedział a piesek wskoczył mi na kolana i zaczął sie łasic
- jest śliczna - stwierdziłam tata miał świetny pomysł od zawsze chciałam mieć psa .
Wstałam na równe nogi i mocno przytuliłam moją przyjaciółke, która właśnie piła sok
- dzięki kochana - powiedziałam i pocałowałam ja w policzek a ona sie zaśmiała
- to dzieło Leondre, on na to wpadł i to wszystko przygotował - powiedziała a mnie zamurowało
- a co tu robi sophie - zpytałam zła a jess się zaśmiała i powiedziała
- przyszła na urodziny koleżanki - skończyła a ja otworzyłam buzie ze zdziwienia
- a skąd wiedział ze marzyłam o takich urodzinach - zpytałam i nagle dobiegł mnie głos zza pleców
- Od twojego taty- odwróciłam się i zobaczyłam uśmiechniętego bruneta
- wziąłeś sobie za cel spełnianie moich marzeń - zpytałam z uśmiechem
- może, ale teraz ty spełnisz moje - powiedział a ja sie zdziwiłam ale kiwnęłam głową a on podszedł do mnie i chwycił mnie za ręke i zaczął sie kierować do wyjścia, a kiedy zauważył to Charlie tylko sie uśmiechnąl .
Wyszliśmy z ogrodu i ruszyliśmy w strone jego domu, zdziwiłam się kiedy mineliśmy jego dom .
Doszliśmy nad jezioro i chłopak kazał mi usiąść na ławce a on gdzieś poszedł i nagle zaczęła grać muzyka
- czy moge z tobą zatańczyć - zpytał a ja tylko kiwnęłam głową
LEO
Wszystko idzie tak jak chciałem.
- Leo po co to wszystko - zpytała moja nie czekaj jeszcze nie moja księżniczka
- naprawdę musze ci to tłumaczyć jak dziecku, dobrze prosze
po co pytasz się może po to że chce żebyś była szczęśliwa , bo jesteś dla mnie ważna, bo od kiedy się pojawiłaś myśle tylko o tobie, bo cię kocham i potrzebuje bardziej niz powietrza bo ... - już miałem cos powiedziec kiedy dziewczyna poprostu mnie pocałowała, przyciągnąlem ja bliżej siebie i pocałowałem ją w szyje a jej oddech stał się głebszy i nierównomierny. Kochałem to jak na nią działałem. Usiadłem na ziemi a dziewczyna na mnie juz chciała mnie pocałować kiedy ją przytrzymałem
- Cleo kochanie czy zostaniesz moją shining star - zpytałem a ona się na mnie rzuciła jeszcze bardziej co z tego ze mam złamany obojczy skacz po mnie kochanie pomyślałem i sie zaśmiałem a ona mnie pocałowała
- mam to brać za tak - zpytałem pomiędzy pocałunkami a ona sie uśmiechnęła, odwróciłem sie tak że leżałem na niej i pocałowałem ją w szyje a potem poprostu mocno się do niej przytuliłem . Była moja w końcu mam przy sobie moją księżniczke
- jak bardzo chcesz żebymm ci zniszczył życie - zpytałem i popatrzyłemm sie na nią a ona zrobiła wielkie oczy , a ja wyciągnąłem telefon i zrobiłem nam zdjęcie i wstawiłem na insta z podpisem '' my shining star '' i wstawiłem a ona się zaśmiała i mocno mnie przytuliła.
Dziś już trzeci chyba mnie pogieło !!!
I jest w końcu Cleo i Leondre są razem ale zobaczymy jak długo


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz