CLEO
Była piękna pogoda a przez zasłony przedzierały się słoneczne promienie , lecz były jeszcze za słabe żeby rozjaśnić mój pokój. Zegarek leniwie wskazywał godzinę 5 a.m. Nie spałam już od jakiegoś czasu, ale nie chciałam wstać bo wtedy napewno obudziła bym brunetka, który słodko spał przytulając sie do mnie .
Jesteś szczęściarą usłyszałam cichy głos w głowie i lekko sie uśmiechnęłam, dlaczego z nim czułam sie taka bezpieczna. Był tym o czym od zawsze marzyłam i mimo, że (osobiście) znam go bardzo krótko wiem , że bardzo go kocham i chce żeby był szczęśliwy . Po chwili zorientowałam sie, ze intensywnie wpatrują sie we mnie piekne brązowe tęczówki, uśmiechnełam się i powiedziałam
- Przepraszam nie chcialam cię obudzić - skończyłam i z powrotem wtuliłam sie w chłopaka a on pocałował mnie w czubek głowy i powiedzial
- nie obudziłaś mnie - po czym mocno mnie przytulił , przez chwile leżeliśmy w ciszy a potem on usiadł i schował twarz w rekach
- Leo co sie dzieje - zpytałam i mocno go przytuliłam a on popatrzył sie na mnie
- Ufasz mi cleo - zapytał a ja od razu pokiwałam głową na wznak, że tak
- Więc bądź ze mna szczera, czemu sie tu przeprowadziłaś - gdy usłyszałam pytanie, wszystkie wspomnienia wróciły i zaszkliły mi się oczy , a po chwili poczułam jak łzy spływają mi po policzkach.
LEO
Zobaczyłem, że zaczyna płakać i widać było, że bolą ją te wspomnienia
- hej kochanie nie płacz, jak bedziesz gotowa to mi powiesz, dobrze - bardziej stwierdziłem niż zpytałem a ona się mocno wtuliła a potem wyciągnęła do mnie swoja prawą rękę a potem odwróciła ja, zobaczyłem liczne blizny ale nie nowe a stare . Chwyciłem jej rękę i zacząłem całować każdą bliznę osobno. Moje słone łzy kapały na jej rękę a ja dalej nie mogłem w to uwierzyć, moja księżniczka sie cięła . Nagle wyrwała swoją dłoń a potem chwyciła mnie obiema za twarz i powoli zaczęła ścierać łzy z moich policzków . Ona była taka delikatna, czuła, miła, kochana , była po prostu sobą. Poczułem nagłą chęć pocałowania jej , popatrzyłem sie jej głęboko w oczy i powoli zbliżyłem swoja twarz do jej twarzy. Nie odsunęła się, widziałem jej piękne teraz załzawione oczy, które się wpatrywały w moje. Wiedziałem, ze nawet jakby teraz ktoś wszedł nie zepsuł by tego pomyślałem, a sekunde później poczułem jej malinowe usta na swoich . Siedziałem tak i poprostu miałem swoje usta na jej i wiedziałem, że niczego więcej mi nie potrzeba, czułem jej łzy na swoich ustach. I tak siedzieliśmy na jej łóżku całowaliśmy sie i płakaliśmy.
CLEO
Koło 7 pożegnałam się z Leo ale obiecał mi, ze zabierze mnie do skate parku . Dzień dłużył mi sie strasznie ale wkońcu zadzwonił ostatni, wyszłyśmy z jess ze szkoły a pod nia stali chłopacy oblegani przez fanki . A my sie tylko uśmiechnęłyśmy na ten widok. Chłopaki szybko podeszli do nas z tym, że Charlie pocałował Jess w usta a my sie tylko a to patrzyliśmy z szeroko otwartymi ustami .
- Nie mówiłaś że jesteście razem - powiedziałam z wyrzutem do zarumienionej dziewczyny
- Przepraszam ale nie było kiedy - powiedziała i sie zaśmiała a potem wtuliła sie w blondyna i ruszyła dalej.
wspomnienie ( wspomnienia i sny będą tak zapisywane )
Jess
Było już bardzo późno, kiedy nagle moje drzwi sie otworzyły i stanął w nich charlie .
- Jesteś bardzo zajęta - zpytał i usiadł koło mnie a ja pokiwałam przecząco głową
- to sie ubierz bo wychodzimy - powiedzial blondyn i sie uśmiechnał szybko narzuciłam na siebie bluze i wyszliśmy ode mnie spokoju. Zeszliśmy na dół a potem opuściliśmy mój dom
Szliśmy kawałek a potem poczulam że blondyn splata nasze dłonie .
Doszliśmy do jakiejś ławki i usiedliśmy na niej . Tu było pięknie. Popatrzyłam się na chłopaka i zobaczyłam, że bardzo sie czyms denerwuje
- Charlie co jest - zpytałam i popatrzyłam mu sie głęboko w oczy a on nabrał dużo powietrza a potem je wypuścił gwałtownie .
-Jess - powiedział cicho a potem odchrząknął i powiedział głośno
- Jess wiem, ze cię krótko znam ale wiem też jesteś dla mnie najważniejsza i bardzo mocno cię kocham - powiedział a w moich oczach były łzy a on wstał i uklęknął na jedno kolano po czym zapytał
- Jessica czy zostaniesz moją dziewczyną - powiedział a ja nie mogłam wydusić z siebie słowa i sie mu przyglądałam , klęczał tam z 5 minut aż w końcu powiedział
- jess powiedz cos błagam - popatrzył sie na mnie tymi swoim pieknymi niebieskimi oczami a ja wyszeptałam tylko ciche tak. Charlie poderwał sie na równe nogi poczym mnie postawił i mocno pocałował
LEO
Przez całą droge śmialiśmy sie i gadaliśmy. Po 10 minutach doszliśmy do skate parku . Ja z Charliem od razu poszliśmy jeździć a dziewczyny sie nam przyglądały. Nagle jess podbiegła do charlsa i mocno go pocałowała a ja postanowiłam, że pojade do cleo . Zszedłem z deski i chwyciłem ją za rękę. Postawiłem ją na desce i powiedziałem
- umiesz jeździć, prawda - powiedziałem a potem popchnąłem deske a dziewczyna podjechała kawałek i się wywaliła, szybko do niej podbiegłem i powiedziałem
- przepraszam -a potem popatrzyłem się na jej nogę, z której sie lała krew za to ona sie śmiała
- Leo, zanim mnie popchnąłeś misiaczku chciałam ci powiedzieć że nie umiem jeździć - skończyła a potem podniosła sie o własnych siłach i pocałowała mnie w policzek
- Boli cię noga - zpytałem a ona się tylko usmiechnęła i powiedziała
- troche ale nieważne - powiedziała i zaczeła iść a potem sie zatrzymała i powiedziała
- Gdzie jest jess i charls - kiedy to usłyszałem zobaczyłem, że jesteśmy sami w skate parku .
Już chciałem coś odpowiedzieć ale nagle zaczęło lać jak z cebra , chwyciłem ją za ręke i co sił w nogach ruszyłem do domu .
Miałam nie dodać dziś ale tak wyszło że jest
nie jest może ciekawy ale musiałam go napisać żebym mogła wkręcać przeszłość cleo
Do następnego
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz