play lista

wtorek, 5 lipca 2016

rozdział 10 cz.1

Cleo
Razem z Leondre biegliśmy w deszczu, byłam cała przemoczona a z moich ciuchów ciurkiem lała sie woda.
Brunet nie był zadowolny co chwile rzucał wiązankę przekleństw pod nosem, widziałam że jest zdenerwowany bo cały czas patrzył w dół. Zaśmiałam się w sobie ale strasznie zabolała mnie noga i tylko ostatkami sił powstrzymałam się żeby nie jęknąć z bólu . I nagle jak na złość twarz Barsa złagodniała  i popatrzył się na moją noge a potem zwolnił tak żebym mogła do niego dojść .
- Przepraszam cie cleo - a ja go tylko szturchnęłam i się zaśmiałam
- uznajmy że chciałam sie nauczyć jeździć i coś nie pykło - powiedziałam i się zaczeliśmy śmiać . Oparła swoją głowe o bark chłopaka i zaczęłam myśleć. Przeszliśmy tak kwał drogi a domu Leo dalej nie vyło widzieć . Cały czas w głowie się zastanawiałam gdzie znikli jess i charlie
- o czym tak myslisz - zpytał się mnie Leo a ja  odpowiedziałam ze śmiechem
- O takim moim marzeniu - i popatrzyłam sie na niego
- a co to za marzenie - zpytał chyba lekko zdziwiony ale uśmiechnięty
-  A jakies może 5 miesiecy temu , jak jeszcze nie znałam was osobiście miałam marzenie, że zatańcze z tobą w deszczu - powiedziałam i zaczęłam się śmiać z własnej głupoty a on tylko poruszył śmiesznie brwiami i powiedział
- a dalej jest to twoim marzeniem - zaśmiałam się a chłopak chwycił mój nadgarstek i mnie obrócił tak, że wylądowałam na jego klatce piersiowej
- pewnie, każda bambino marzy o tym  żeby tańczyć z wami w deszczu - powiedziałam udając powagę a chłopak odparł
- Ja wiem że jestem gruby ale bez przesady, żeby mnie tak za dwóch liczyć - a potem się uśmiechnął .
Nawet nie chce wiedzieć jak to wygląda z perspektywy osoby trzeciej, leje deszcz a my tańczymy na środku drogi no jak debile normalnie. Kiedy weszliśmy do domu bruneta, miałam przemoczone nawet skarpetki .
I nagle do korytarza weszła jego uśmiechnięta rodzicielka, lecz kiedy nas zobaczyła od razu spytała
- Jezu dzieciaki co sie wam stało - i wbiła w nas swoje pytające spojrzenie
- No nie wiem mamo, może deszcz - powiedział Leo ale takim tonem, że zaczęłysmy sie śmiać , po czym kobieta uśmiechnęła sie do mnie i powiedziała
- My sie chyba osobiście nie znamy - skończyła i wyciagnęła do mnie rękę, którą chętnie chwyciłam
- Nazywam sie Victoria ale mam dziwne przeczucie, że kiedyś inaczej będziesz do mnie mówić - kiedy to powiedziała zauważyłam, ze mrugnęła do Leo
- miło mi panią poznać ja jestem Cleo - powiedziałam i potrząsnęłam lekko jej dłonią . Nagle usłyszeliśmy, że ktos zbiega po schodach
- Leoś - krzykneła jakaś mała dziewczynka i rzuciła sie chłopakowi na szyje a on sie tylko chytrze uśmiechnal i mocno objał dziewczynke, która zaczęła piszczeć i sie śmiać
- Leo puść ją ona już jest umyta i idzie spać prawda malutka - powiedziała mama leondre i popatrzyła sie na dziewczynke, która intensywnie zaczęła mi sie przyglądać teraz zauważyłam, że to musi być jego siostra bo jest strasznie podobna do jego mamy
- jestes dziewcynom leosa  - zpytała sie mnie mała dziewczynka ignorujac to co powiedziała do niej jej ( chyba ) mama
- Nie kochanie, jestem jego przyjaciółką powiedziałam i poczochrałam jej włosy a ona wybuchła śmiechem i powiedziała
- pewnie, pewnie to temu trzymacie sie za raczke prawie cały czas od kiedy zeszłam - powiedziała i popatrzyła sie na mnie wzrokiem i tak wiem swoje a moje oczy od razu powędrowały do mojej i leo dłoni, które sie stykały od razu odsunęliśmy ręce a jego mama się zaśmiała
- mati daj im spokój muszą sie przebrać a ty szoruj spać - powiedziała kobieta i chwyciła dziewczynke za ręke . Kiedy zniknęły zaczeliśmy sie śmiać , po czym zdjeliśmy buty i brunet pokierował mnie do swojego pokoju. Usiadłam na jego wielkim łóżku i zaczęłam podziwiać jego pokój, który wygladał jak po wybuchu wojny .
- Niezły syf leo - rzekłam a on się zaśmiał po czym rzucił czyms we mnie i powiedział
- Łazienka jest zaraz jak wychodzisz koło schodów pierwsze drzwi na lewo, ty idź pierwsza a ja tu ogarne - powiedział a ja sie zaśmiałam i wychądząc z pokoju poklepałam go po ramieniu. Od razu trafiłam do pomieszczenia, szybko weszłam pod prysznic i sie umyłam , wyszłam i ubrałam sie w ciuchy od chłopaka , włosy zwiazałam w kucyk i wyszłam z łazienki . Po drodze spotkałam ( znowu ) mame bruneta, która jak mnie zobaczyła tylko sie uśmiechnęła
- Cleo za 20 minut bedzie ciemno a zresztą pada może zostaniesz u nas jutro i tak jest sobota - powiedziała kobieta
- nie wiem czy mój tata sie zgodzi - powiedziałam zgodnie z prawdą a ona sie zaśmiała i  powiedziała pod nosem napewno i zeszła na dół . Zdziwiona weszłam do pokoju chłopaka i zobaczyłam, że jest pusty
'' ale syf dalej ten sam'' powiedziałam w myślach i zaczęłam sprzątać pokój chłopaka, poskładałam mu ciuchy i włożyłam je do szafy wszystkie śmieci wpakowałam do worka, który pewnie przyniósł chłopak i po 20 minutach pokój lśnił . Wziełam worek do ręki i zniosłam go na dół
- Przepraszam, że pani przeszkadzam - odezwałam sie a Victoria natychmiast sie odwróciła i zaśmiała
- To z pokoju Leo - zpytała wskazujac na worek a ja tylko pokiwałam głową
- no ładnie ledwo przyszłaś i już cie do sprzątania najął - usłyszałam i sie zaśmiałam, kobiet pomogła mi wynieść worek a potem dała miotłę i szufelkę . Wbiegłam do jego pokoju i szybko pozamiatałam i zgarnęłam śmieci do kosza już miałam je wyrzucić kiedy poczyłam kogoś ręce na biodrach
- Jesteś niesamowita - wyszeptał Leo i mnie pocałował w szyje, lekko zadrżałam ale nie chciałam żeby przerywał , czułam się tak wspaniale . Te pocałunki były takie delikatne i wszystko było by wspaniale, gdyby nagle nie wpadła pani Victoria i powiedziała
-Pomóc ci w c....- nagle przerwała widząc nas i się wyszczerzyła po czym dodała
- miałam ochote ci pomóc ale widze, że świetnie sobie radzicie - powiedziała i mrugnęła do nas wychadzac z pokoju. A minute później znowu sie pojawiła w drzwiach i powiedziała
- sorry, że przeszkodziła a i tak na marginesie to ja to wezmę -powiedziała i wzięła miotłe i szufelke a potem dodala
- bawcie sie dobrze - i wyszła śmiejąc sie i mocno trzaskając drzwiami . Usiadłam na łóżku
- gdzie byłeś - zpytałam patrząc sie na bruneta a on sie uśmiechnął
- byłem u siostry, przyszła i zpytała czy nie poczytam jej bajki - powiedział i usiadł koło mnie. Czyli jednak siostra pomyślałam i sie uśmiechnęłam a potem położyłam sie na łóżku
- Co chcesz robic - zpytał podchodzac po laptopa .
- Może jakiś film - zpytałam a chłopak tylko pokiwał głową włączył jakąś komedie a potem położyl sie koło mnie.
VICTORIA
Stałam w kuchni i robiłam kolacje, kiedy do kuchni wpadł mój syn i usiadł szczęśliwy na krześle
- Z czego sie tak cieszysz i gdzie masz cleo - zpytałam ciekawa odwracając sie do syna
- Cleo zasnęła ale zaraz pewnie bede musiał ja obudzić bo nie zaśnie w nocy - odpowiedział i dalej sie uśmiechał
- no to mam odpowiedz gdzie cleo ale jest jeszcze jedno pytanie - powiedziałam i wróciłam do robienia kolacji a on podszedł do mnie i stanął obok
- mamo czy można zakochać się w kims znając go moze 2,3 dni - zpytał patrząc sie na mnie
- Chodzi o cleo - stwierdziłam a on pokiwał głowa i spuścił wzrok na dół zawsze tak robił jak sie denerwował
- Synku nie siedze ci w głowie i nie wiem co czujesz , ale jestem przekonana, że można sie zakochać w 3 dni bo tyle dni wystarczyło żebym pokochała bez pamieci twojego ojca - powiedziałam i się uśmiechnęłam, nagle weszła do kuchni matilda
- Mamus nie moge spać- powiedziała i podeszła do mnie i zaczęła coś marudzić
- To zrobimy tak ja pójde opowiedzieć ci bajeczje i zostane do póki nie zaśniesz dobrze - zpytałam a moja córeczka tylko kiwneła głową
LEO
Mama wyszła a ja zacząłem sie zastanawiać nad tym co powiedziała
Zobaczyłem tez że mama smażyła naleśniki ułożyłem je ładnie na talerz dodałm do nich bitą śmietane i truskawki a potem zrobiłem zdjęcie i dodałem na insta z podpisem '' Kucharz leo ... kto chce zjeść ze mną '' i wstawiłem a naleśniki postawiłem na tacy i wyciągnałem dwie szklanki do jednej nalałem soku jabłkowego a do dtugiej pomarańczowego i ruszyłem z tym na góre, wszedłem do pokoju i postawiłem jedzenie na biurku. Cleo słodko spała a ja nie miałem serca jej obudzić, tak sie napracowała w moim pokoju . Zaśmiałem sie wszedłem na mojego post i zobaczyłem komentarz od Charlsa
'' o stary ty i kuchnia i nic nie wybuchło :D '' postanowiłem że mu odpisze
'' no i to nie koniec, czaisz że mam porządek w pokoju '' opublikowałem i ogólnie sprawdzałem internet kiedy mama mnie zawołała na dół , szybko zbiegłem i stanałem na środku kuchni
- zawołałam cię po to żeby dokończyć rozmowe - powiedziała a ja usiadłem i zaczałem sie jej przyglądać
- jeżeli ja kochasz to się nie wahaj bo ona jest wyjatkowa i szybko ktoś inny może ci ja zabrać z przed nosa ale pamietaj synku żeby nie naciskać, ona dużo przeżyła- powiedziała a mnie zatkało
- mamo ty coś wiesz o jej przeszłości - zpytałem zaciekawiony a moja rodzicielka pokiwała przecząco głową
- tyle co nic ale wiem ze łatwo nie miała - powiedziała i się uśmiechnęła nagle mój telefon zaczął mi wibrowac powiadomienie  z insta
bright black skomentowała twoje zdjęcie ( nie wiem czy ktoś taki istnieje wymyślone na potrzeby opowiadania )
'' po pierwsze to JA sprzątałam kochanie pokój a po drugie dzięki za naleśniki i sok . ps. nie przyjdziesz za 2 minuty a zjem wszystkie '' zaśmiałem sie i widziałem że szybko ten komentarz zbiera like
- mamo musze iść bo księżniczka wstała - powiedziałem i wybiegłem z kuchni słyszac śmiech mamy .
Wpadłem do pokoju a ona siedziała na łóżku i się słodko uśmiechała .
- Przegiełaś - powiedziałem podchodzac do niej a ona sie zaśmiała
- W czym KOCHANIE - zpytała naciskając na ostatnie słowo i przegryzła dolną warge
- Nie rób tak - powiedziałem i zbliżyłem sie do niej i pochyliłem sie w jej strone. Już chciałem ją pocałować jak zbiegła z łóżka i podbiegła do biurka, chwyciła za szklanke i napiła się soku . Podszedłem do niej i przytuliłem ją mocno a ona sie wtuliła . Staliśmy i sie przytulaliśmy więc postanowiłem że zrobie nam zdjecie wyjąłem szybko telefon i zrobiłem nam pare zdjęć, zdziwiłem sie bo dziewczyna sie nie opierała i pozwoliła żebym jedno opublikował . Prawie wszystkie wyszły śmiesznie i mieliśmy niezłe śmianie . No właśnie prawie ... jedno było szczególne, które postanowiłem wstawić , na tym zdjęciu dziewczyna całuje mnie w policzek a ja ja mocno przytulam . Wstawiając to zdjęcie wiedziałem że wywołam burze ale nie bałem sie
A jako opis dałem ''nie obchodzi mnie to gdzie jestem , ważne że z tobą'' a potem kliknąłem wstaw .
Nagle włączyłem jakąs muzyke , podszedłem do dziewczyny i wyciągnąlem do niej rękę, którą chętnie przyjęła ale kiedy zacząłem się z nią ruszać do muzyki zpytała
- coo robisz - a potem popatrzyła się na mnie
- Spełniam twoje marzenia - powiedziałem i po chwili zobaczyłem radosne oczy i lekko zaszklone oczy brunetki




Siemka !!!!
Przepraszam że wczoraj nie dodałam ale miałam remont
jak zauważyliście rozdział jest podzielony i niebawem pojawi sie następna część w pełni poświecona Charliemu i Jess :*
Do następnego

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz