LEONDRE
Już miałem ją pocałować, kiedy ona odsunęła się a potem powiedziała
- Leo ja cię przepraszam ale chyba lepiej będzie nie zaczynać nic -powiedziała smutna i spuściła głowe, chwyciłem ją za podbrudek i popatrzyłem jej w oczy i powiedziałam
- Ksieżniczko ja poczekam , chodzby całą wieczność - powiedziałem a potem pocałowałem ją w policzek, ona za to chwyciła mnie za ręke i pociągnęła
- ej a ty nie do szkoły - zpytałem się dziewczyna, która kierowała mnie w kierunku skate parku
- do szkoły - powiedziała a ja sie zaśmiałem i pociągnąłem ja za nadgarstek tak ze poleciała na mnie
- do szkoły w tamtą - powiedziałem i ruszyłem w kierunku dobrze znanego mi budynku
Mimo wszystko nie śpieszyło się nam, po drodze do szkoły duzo rozmawialiśmy.
- I oto jest budynek twojej męki - powiedziałem i sie zaśmiałem a ona się na mnie dziwnie popatrzyła i powiedziała nie kryjąc zdziwienia
- mojej a co z tobą - powiedziała a ja wybuchnąłem szczerym śmiechem . Widać że dopiero przyjechała , no to leo wysil mózg i daj koleżance odpowiedz
- No mojej też ale ja nie często chodzę do szkoły - powiedziałem i pociągnąłem ją za ręke, kiedy weszliśmy na korytarz dziewczynie się powiększyły oczy i szepneła do mnie
- Devries tu jest cudownie - powiedziała rozgladając się po budynku a ja parsknałem śmiechem
- Już nie przesadzaj mimo wszystko to dalej szkoła - powiedziałem tłumiąc śmiech za co dostałem w klate. Pierwsze to było dla mnie dziwne, ale teraz to nawet przyjemne jak sie od niej dostaje .
- co teraz masz mieć- zpytałem a ona wyciągnęła plan lekcji
- oprócz tej pierwszej lekcji która sie kończy za 5 minut - dodałem przez śmiech
- drama co to jest drama ? - kiedy usłyszałem jej pisk myślałem że nie wytrzymam
- drama to nic innego jak zajęcia teatralne - usłyszeliśmy głos za nami odwróciłem sie i zobaczyłem uśmiechniętą mine naszego dyrektora
- witaj Leondre jak miło że w końcu postanowiłeś odwiedzic szkołę - powiedział i poklepał mnie radośnie po ramieniu
- mnie też miło pana widzieć panie dyrektorze - powiedziałem i teatralnie skłoniłem głowe a dyrektor tylko cicho sie zaśmiał i szepnał coś w stylu oj leo a potem zwrócił uwage na dziewczynę
- Ty musisz być cleo , bardzo mi miło cię widzieć , i liczę na to że mimo bardzo późnego startu ( maj ale bardzo ciepły ) poradzisz sobie na testach w razie czego zawsze mozesz zmusić tego przygłupa żeby ci pomógł - powiedział a dziewczyna się uśmiechnęła dyrektor od nas odszedł i w tym momencie zadzwonił dzwonek i cały korytaż zalał sie ludźmi nagle odbiegła do nas jess i mocno przytuliła cleo
- dobra to ja was zostawiam laski bo o 10 mamy spotkanie z Simonem więc lece . Lekko przytuliłem jess a z cleo pożegnałem sie całusem w polik po czym wybiegłem ze szkoły oczywiści nie obyło by sie bez autografów i zdjęć
Cleo
- Nie wiedziałam że masz brata - zaczęłam rozmowe z jess a ona sie wyraznie zdziwiła
- skad wiesz że mam brata - uśmiechnęła sie lekko a ja odparłam
- bo chciałam isc z toba do szkoły a ten mały przystojniak mi otworzył drzwi - gdy to powiedziałam obie poszłyśmy pod sale teatralną
- kto nas uczy dramy - zpytałam cicho , a jess sie uśmiechnęła i powiedziała
- Pani Jackson - nasza wychowawczyni - poczym weszłyśmy do sali i od razu uśmiech wstąpił na moją twarz . A było to spowodowane tym, że na krześle w pierwszym rzędzie siedziała kobieta z samolotu . Nie mogłam w to uwierzyć. Zaczęłam sie śmiać i wtedy kobieta popatrzyła sie na nas a potem uśmiechnęła się serdecznie i podeszła do mnie
- ty jesteś cleo prawda - zaczeła kobieta a potem dodała
- nie spodziewałam sie że tak szybko sie spotkamy - po czym sie uśmiechneła i zaprowadziła mnie na środek a potem głośno krzyknęła
-CISZA - i nagle wszyscy zaczęli się patrzyć na nas poczułam sie dziwnie i to bardzo
- Do naszej klasy doszła nowa dziewczyna i mam nadzieje że przyjmiecie ja z otwartymi ramionami - powiedziała a potem szepnęła do mnie no to powiedz cos o sobie
- No to tak cześć ja jestem cleo i mam szesnaście lat . Przeprowadziłam sie tu z Polski i chyba w sumie to tyle - powiedziałam a pani dodała
- i panicznie boje sie samolotów - na co ja cicho sie zaśmiałam
- cleo usiadż prosze koło jessicy - gdy to poiedziała uśmiechnęłam sie i ruszyłam w strone jess. Jednak po drodze jakaś dziewczyna chwyciła mnie za nadgarstek i powiedziała ,, widziałam cie z leo '' lecz ja szybko wyrwałam rękę i usiadłam obok przyjaciółki . Lekcje ciągnęły się niemiłosiernie ale z ulga musze przyznać że mam udaną klase no może oprócz 3 panienek, które sie uważają za nie wiem kogo . Po lekcjach gdy miałyśmy wracać zatrzymał mnie David ( kolega z klasy ) i poprosił o spotkanie ale jess szybko odpowiedziała za mnie że dzis nie i prawie biegiem wyszła ze szkoły , ciągneła mnie tak prawie pod sam dom
- jess - nic szła dalej
- jess - drugi raz nic a mi już odpada nadgarstek
- JESSICA - krzyknęłam i się zatrzymała a ja zobaczyłam łzy w jej oczach
- przepraszam - odpowiedziała a mnie zatkało za co ona przeprasza . Na rozluźnienie atmosfery postanowiłyśmy pojść do sklepu .
JESSICA
- Boże cleo ile można wiązać buty - warknęłam znudzona i popatrzyłąm sie na przyjaciółke która bawiła sie sznórówkami
- Juz juz to nie takie proste jak myślisz - powiedziała a ja wpadłam w śmiech
- Cleo ty wiążesz buta a nie rozwiazujesz rachunek prawdopodobieństwa - zaczełam sie śmiać
- ty się śmiejesz a co jak się zabije albo stanie mi sie inna krzywda - powiedziała zła
- jak cie pokonają sznurówki to obiecuje ci że ci pomoge jak tylko przestane sie śmiać - stwierdziłam i wpadłyśmy w śmiech, byłyśmy już koło galeri kiedy zadzwonił mój telefon i był to charlie .
Pogadałam z nim chwile a potem sie rozłączyłam , od razu zawróciłam i weszłam do sklepu z jedzeniem wziełam cała torbe słodyczy i ruszyłam w kierunku, z którego przyszłyśmy
- Jessica kochanie moge wiedzieć co ty robisz - zpytała zdezorientowana cleo a ja tylko sie wyszczerzyłam i powiedziałam sprawdź telefon skarbie, a potem ruszyłam przed siebie.
CLEO
Co ona znowu wymyśliła , szybko wyjełam telefon i zaboczyłam piętnaście nieodebranych połaczeń od LEOŚEK i 5 wiadomości
Siemka jesteś w domu bo zaraz wpadamy z charliem
Ej jesteś o coś zła
Cokolwiek zrobiłem przepraszam :/
Hej ksieżniczko odpisz prosze , nie wiem o co chodzi
Wybacz mi, nie wiem co zrobiłem ale przepraszam
Jeny jak się przeją , szybko dogoniłam jessice, która sie uśmiechneła . Byłyśmy już przed moim domem kiedy jess niechcący staneła na moja sznurówkę, i poleciałam do tyłu . Już myślałam że uderzę o asfalt ale zamist tego poczyłem kogoś rece a potem usłyszałam jak blondynka wybucha śmiechem
- Jesteś moim mistrzem - usłyszałam od niej przez wybuchy śmiechu . Powoli otworzyłam oczy i zobaczyłam że leo mnie trzyma i patrzy sie z szerokim uśmiechem .
- To przez ciebie - krzyknęłam na blondynke, która wygladała jakby miała zaraz sie posikać ze śmiechu, no ale w końcu ich śmiech mnie też zaraził i zaczełam sie śmiać sama z siebie
- oj nie zwalaj tego na mnie to wina tych piekielnych sznurówek - powiedziała jess a my wszyscy sie śmialiśmy na srodku drogi
- Dobra dobra , a teraz do domu - powiedział charlie i tak jak powiedział weszlismy do domu .
20 minut przed godziną 6 p.m. leondre wymyślił ze gramy w butelke wsiedliśmy w kółku ( jeżeli można tak nazwać 4 osoby siedzące obok siebie ) i pierwszy butelką kręcił brunet i w tym samym czasie zeczeła jess
CHARLIE
- ja musze wam cos powiedzieć - usłyszeliśmy głos jessicy
- możesz nam powiedzieć wszystko, oprócz tego że jesteś facetem - powiedziałem i śmiesznie poruszałem brwiami , dziewczyna juz miała cos powiedziec kiedy leo powiedział
-pytanie czy wyzwanie - spytał mnie leo a ja tylko kiwnałem głową na wznak ze chce wyzwanie
- no wiec twoim wyzwaniem całować sie z jess nad basenem - powiedzial a ja nie mogłem uwierzyć że dał mi takie proste wyzwanie. Chwyciłem dziewczynę za ręke a nasi znajomi poszli za nami . Stanąłem koło basenu i przyciągnąłem dziewczyne za nadgarstki i pocałowałem ja , poczułem sie dziwnie , jess lekko sie o mnie oparła ale że ja nie miałem sie o co oprzeć straciłem równowage i wpadliśmy do basenu .Cleo i Leondre leżeli na ziemi i śmiali sie z nas a ja tylko wyszedłem z basenu i pomogłem wyjsć dziewczynie . po czym rzuciliśmy sie na naszych przyjaciół . po 10 minutach znowu wróciliśmy do zabawy , gdy ja zakręciłem wypadło na jess potem na cleo . cleo znowu na mnie i tak sie bawiliśmy, w końcu gdy ja zakręciłem wypadło na leo
- pytanie czy wyzwanie - zpytałem a on krzyknał wyzwanie
- no to tak wykrzycz całemu światu co o mnie myślisz - powiedziałem a on zrobił tylko głupią mine
LEO
Gdy usłyszałem wyzwanie zaśmiałem się cicho po czy nachyliłem sie nad cleo i powiedziałem
- czasami jest głupi ale kocham go jak brata , to dzieki niemu jestem tu gdzie jestem - skończyłem a dziewczyna oparła głowe o moje ramie. Już chciałem kręcić ale charlie krzyknął
- a twoje wyzwanie - uniusł sie lekko a jess tylko lekko uderzyła go w brzuch natomiast ja tylko powiedziałem
- już zrobiłem- powiedziałem i puściłem oczko do brunetki
Zakreciłem i wypadło na cleo
- pytanie czy wyzwanie - zpytałem a on sie zaśmiała i powiedziała pewnie wyzwanie
- no to tak do końca butelki siedz mi na koanach - powiedziałem a dziewczyna sie poderwała na równe nogi i podbiegła do mnie o czym usadowiła mi sie na kolanach i zakręciła wypadło na jess która miała zaśpiewać i zatańczyć do sorry justina biebera . Wszyscy sie z tego śmialiśmy , i nagle usłyszałem
- leondre wyzwanie prawda - zpytała blondyna a ja tylko kiwnałem głową
-leo twoje wyzwanie brzmi , wyjdz z domu w samych bokserkac i zaśpiewaj shining star pierwszej osobie, która bedzie przechodziła -powiedziała i zaczęła się śmiać
JESS
- jess a co jak to bedzie facet - zpytał się leo z wyrzutem a my parskneliśmy śmiechem a ja dodałam
- to bedziesz miał mały problem - gdy ujrzałam mine chłopaka myślałam ze sie posikam ze śmiechu a cleo wstała pociagnęla go za ręke i krzyknęła
- ja chce to zobaczyć - lecz gdy to powiedziała leo ją zatrzymał i powiedzial
- jak chcesz mnie zobaczyć w samych bokserkach to nie widze problemu ale po co mam wychodzić do ludzi - skończył a ona go dźgnęła palcem i popchnęła w strone drzwi . Szybko zdjął swoje ciuchy i wyszedł przed dom i jak zaczęła iść jakaś dziewczyna leo do niej podszedł i zaczął śpiewac a my płakaliśmy ze śmiechu w końcu wszedł do domu i się ubrał , po czym usiadł koło nas i szybko się przytulił do pleców dziewczyny która zakręciła za niego po jemu chyba było za zimno :D i wypadło na mnie a potem zpytała
- pytanie czy wyzwanie - szybko odpowiedzialam że pytanie a ona się spytała
- czemu tak zareagowałaś jak david do mnie podszedł - zpytała a ja tylko popatrzyłam się na chłopków, w których się gotowało
- bo david to chłopak, który zaliczył już pół tego miasta - warknęłam zła a potem powiedziałam
- charlie pytanie czy wyzwanie - zpytałam a on się zaśmiał i powiedział
- boje sie od ciebie wyzwań więc pytanie - jak skończył uśmiechnęłam się i powiedziałam
- jaki jest twój ideał dziewczyny - a on szybko odpowiedział
- musi być mądra i śliczna musi akceptować mnie takiego jakim jestem ale przedewszystkim musi kochać mnie a nie sławnego piosenkarza - powiedział a my kiwneliśmy głowami
siemka to chyba oficjalnie najdłuższy rozdział jaki napisałam mam nadzieje że sie wam spodoba :*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz