Ostatnie dni przed ponownym wyjazdem chłopaków były strasznie dziwne. Widziałam sie z leo może 2 razy, Charliego nie widziałam wogóle a Jessica tak nagle wyjechała do babci na miesiac. Nie ma co super.
Siedziałam sama w domu kiedy nagle zadzwonił do drzwi, Kto to może być, a co jak to jakiś przystojny facet krzykneła moja podświadomoś i szybko podbiegłam do drzwi i je otworzyłam
- a nie to tylko ty Devries - powiedziałam a on dziwnie na mnie spojrzał
- też sie ciesze że cie widze Smith- zaśmiał sie i wszedł do środka
- pozwoliłam ci - zpytałąm ze smiechem a on mi wystawił jezyk
- przyszedłęm sie pożegnać - powiedział i mnie przytulił a ja sie lekko wychyliłam i zobaczyłam tourbusa
- powodzenia leo - zaśmiałam się a on mnie pocałował w czoło i wsiadł do autokaru. Kiedy pojazd znikną mi z oczu zaczęłam płakać, i w końcu do mnie dotarło, ze nie ma jess ani leo ani charliego. Ojciec wyjechał w delegacje, Ela jest u swoich rodziców. Wyjechał i wróći za 2 miesiace, super. Usłyszałam że dzwoni telefon wiec szybko odebrałam
L: jak zaraz nie wstaniesz z tych schodów to sie wróce i nigdzie nie pojade i wtedy dopiero cie moje fanki zagryzą
C: kiedy mi jest naprawde źle, wy wyjechaliście, jess wyjechała tata w delegacji, Ela u rodziców
L: może dobra pora żeby odwiedzić Elene
C: nie chce iść tam sama
L: ja bede dopiero za 3 miesiące
C: dzięki pocieszające, zaraz jakie 3
L: przez to ze zrobiliśmy sobie ten tydzień przerwy wracamy początkiem listopada nie końcem września
C: jaja sobie robisz
L: Nie, przepraszam że ci nie powiedziałem
C: masz racje przykro że mi nie powiedziałes a teraz sory ale ide bliżej poznać nowych znajomych, on sie chyba filip nazywał
L: grasz nie uczciwie
C: bardzo sprawiedliwie, a teraz musze kończyć poznać w końcu kogoś, może sie zgadam z koleżankami z klasy i w końcu pójde z tym biedakiem do kina skoro tak prosi, trzymaj sie Leo
Szybko wstałam i pobiegłam na góre się przebrać:
Czeka mnie zdecydowanie najgorszy miesiac w życiu. Szybko wyszłam z domu i skierowałam sie do parku gdzie chciał sie spotkać z filipem. Swoją drogą strasznie zdeterminowany chłopak, przez taki okres czasu cały cza spisze i prosi. Chyba czas zapomnieć o Leo.
- cześć piękna to co idziemy - zpytał blondyn a ja sie wyszczerzyłam i ruszyłam na przód.
Pierwsze filip zabrał mnie do kina na jakiś film, przy którym płakałam ze śmiechu, później poszliśmy do starbucksa na kawe. Dużo sie o nim dowiedziałam i naprawdę go polubiłam .
- umiesz jeździć na desce - zpytał nagle a ja zobaczyłam ze jesteśmy przed skate parkiem
- mój chłopak mnie znaczy mój były chłopak chciał mnie nauczyć ale ummm no on jest bardzo zajęty - stwierdziłam po chwili
- taki zajęty że wypuścił z rąk taki skarb, no nic tym lepiej dla mnie - kiedy to powiedział poruszył zabawnie brwiami a ja wybuchłam śmiechem
- a chcesz sie nauczyć - spytał i spojrzał mi w oczy, on był całkowitym przeciwieństwem Leo, miał blond włosy postawione na żelu, i szare oczy. A mimo to było w nim cos co mnie do niego ciągneło.
- jak ty bedziesz moim nauczycielem - zaśmiałam się a on chwycił moją ręke i udał sie w kierunku wolnej rampy
- czemu tu są takie pustki - spojrzałam na chłopaka
- wieczorem nie ma tu za duzo osób, czasami nie ma ich wogóle - zaśmiał sie a potem chwycił mnie w pasie i postawił na desce. Przez cały czas mocno mnie trzymał i pierwsze 10 minut pokazywał jak sie wogóle na tym utrzymać. Po 20 minutach pierwszy raz mnie puścił
- dasz rade beze mnie - jak tyko to usłyszałąm to przypomniałam sobie jak leo, mnie popchną a ja nie umiałam sie na tym utrzymać, co dopiero jeździć i się wywaliłam a on tak panikował, tego samego dnia poznałam też mati i panią Victorie. Nagle zaczełam sie śmiać i wpadłam na chłopaka, który mnie złapał i dzięki temu nie upadłam
- dziękuje - zaśmiałam sie a on tylko sie uśmiechną
- myślisz o tym chłopaku czasami - spytał a mi uśmiech zszedł z twarzy
- a kiedy ja o nim nie myśle - szepnełam a chłopak dziwnie na mnie spojrzał
- jak go dalej kochasz to mu to powiedz- spojrzałam na niego a on sie szczerzył
- no co męska solidarność nie - wypalił a ja zaczełam sie turlać ze śmiechu
- on doskonale wie że go kocham - uśmiechnełam sie a blondyn do mnie podszedł na niebezpiecznie bliską odległość
- jak mówiłem wcześniej gość musi być debilem, skoro wie że go kochasz a cię zostawił- zaśmiał sie chłopak i chciał mnie objąć
- to nie tak, ja potrzebowałam przerwy roztaliśmy sie ale sie przyjaźnimy - dlaczego to słowo tak boli. O chyba wiem bo go KOCHASZ darła sie moja podświadomość.
- chyba sama nie wierzysz w to co mówisz - usłyszałam głos chłopaka
- kocham go ale on mnie okłamał i bardzo mocno zranił - oparłam głowe o jego ramie a on swoją o moją głowe.
- posłuchaj czasami okłamujemy by chronić tych, których kochamy - oznajmił i złapał moją dłoń
- polubił byś sie z Leo - zaśmiałam sie a chłopak zrobił wielkie oczy
- chodziłaś z Leondre Devriesem - spytał i spojrzał na mnie a ja nie kryłam swojego zdziwienia
- to dzięki nim sie podniosłem i wogóle zacząłem żyć, tworzą kawał dobrej muzyki i on jest taki przystojny na dodatek i wogóle taki fajny się wydaje - skończyl a ja wybuchłam śmiechem
- przystojny ?? już chyba wiem czemu dziewczyny ci się nie podobaja - zaczęłam się śmiać jeszcze bardziej a on razem ze mną
- zabawne, ale naprawde chodziłaś z Leo nie obraź sie ale chyba ci nie wierze - usłyszałam i wyciagnęłam telefon i go odblokowałam i pokazałam mu moją tapete, na której jeszcze byłam ja z Leo.
- moge zobaczyć wasze wspólne zdjęcia - spytał szczęśliwy chłopak a ja tylko kiwnęłam głową
Chwile siedział i sie szczerzył do ekranu ale co chwile marszczył czoło
- no czemu tyle jest na jakiś kod - krzykną a ja sie zaśmiałam
- bo do tych zdjęć mam dostęp tylko ja i Leo - wyszczerzyłam sie a on mi oddał telefon
- przestaliście sie kochać - zdziwił mnie tym pytaniem
- czy ty mnie wogóle słuchałeś, rozstaliśmy sie choć kocham go bardziej niż siebie buraczku - powiedziałam a chłopak sie zaśmiał i pocałował mnie w czoło
- czyli jest cień szansy że pójdziesz ze mna jutro na randke - spytał a mi szczena opadła
- nie ma sprawy - zaśmiałam się
- chodźmy już do domu, ciemno jest i wogóle - powiedział a ja kiwnełam głową.
Szliśmy w ciszy i po chwili byliśmy już pod moim domem
- fajnie sie dziś bawiłam- powiedziałam za nim weszłam do domu i pocałowałam chłopaka w policzek
- ej Cleo - powiedział wiec na niego spojrzałam
- nie mów leo ze uważam ze jest przystojny - zobaczyłam zę sie szczerzy wiec sama wybuchłam śmiechem
- dobranoc Filipku - powiedziałam i zamknęłam drzwi.
- jest ktoś w domu - krzyknełam ale nikt mi nie odpowiedział, poszłam do kuchni i napiłam sie soku, pozamykałam wszystkie drzwi i weszłam na góre. Byłam tak zmęczona że wziełam pizame i od razu poszłąm się umyć położyłam wszystko i weszłam pod prysznic. Błyskawicznie sie umyłam bo o 22 miałąm pogadać przez skypa z Jess. Ubrałam bielizne i spodenki od piżamy kiedy dostałam sms-a
Od Devries ;*
śpisz ??
Do Devries ;*
nie :) przed chwilą wróciłam
Ubrałam koszulke i chwytajac telefon wyszłam z łazienki. Rzuciłam sie na łóżku
Od Devries ;*
jak sie czujesz i co za filip hymm :P
Do Devries ;*
czuje sie dobrze a ty ? a Filip to kolega, który uważa ze jesteś przystojny :D\;*
Od Devries ;*
ja jestem strasznie zmęczony ale chce z tobą popisać ;* Uwaza że jestem przystojny ?? Gej ?
Do Devries ;*
jak jesteś zmęczony miśku to nie męcz sie jeszcze bardziej i zasuwaj spać :P
Nie jest gejem po prostu wiesz twoja uroda powala :D
Od Devries ;*
Tęsknie za tobą wiec moge sie pomęczyć :D wiem ze uwazasz że jestem przystojny :P
Do Devries ;*
nic takiego nie napisałąm :D
Od Devries ;*
byłaś ze mną, wiec musisz uważać że jestem choć troche przystony
Do Devries ;*
może moze :P
Od Devries ;*
Chciałbym ci coś napisać ale się boje
Do Devries ;*
jeżeli chodzi o ciebie to nic mnie już nie zdziwi
Od Devries ;*
Kocham cie
Kiedy dostałam tą wiadomośc nie wiedziałam co mam mu odpisać
Do Devries ;*
Ja ciebie też, ale na razie nie chce nic zaczynać od nowa nie tak, wróć z trasy i udowodnij że ci na mnie zależy
Od Devries ;*
czyli nie mówisz nie ?
Do Devries ;*
tak też nie mowie
Od Devries ;*
to bedzie długa trasa :/
Do Devries ;*
aż tak ci do mnie śpieszno :D
Od Devries ;*
nie odpowiem na to bo cie nie lubie
Do Devries ;*
chryste jakiś ty rozchwiany pierwsze kochasz a teraz nawet nie lubisz :D
Od Devries ;*
:p
Do Devries ;*
kładź się spać, znam cię leo wiem że jak ty mówisz że jesteś zmęczony to już jest źle, bo u ciebie zazwyczaj jestem zmęczony to u mnie zgon :/
Od Devries ;*
śpij dobrze słońce :P
Do Devries ;*
ty też głupku :D
Zablokowałam telefon i odłożyłam go na szafke spojrzałam na zegarek i zobaczyłam że już jest grubo po 23 ??
jak to możliwe że az tyle czasu mi to zajęło, chyba dziś nie pogadam z jess. Myśląc o wszystkim zasnęłam
Dziś tylko perspektywa Cleo. Ważne info nie pojawi sie dziś drugi rozdział po przyjeżdza moja siostra. mam nadzieje że mi to wybaczycie ;*

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz