Cleo
Kiedy chlopak wyszedł pobieglam na gore. Włączyłam laptopa i posprawdzałam rózne portale społecznościowe. Zobaczyłam ze ktos mnie dodał do grupy bambino forever zaczęłam się śmiać i szybko wysłałam screena blondynce, która zareagowała tak samo jak ja.
Kiedy chlopak wyszedł pobieglam na gore. Włączyłam laptopa i posprawdzałam rózne portale społecznościowe. Zobaczyłam ze ktos mnie dodał do grupy bambino forever zaczęłam się śmiać i szybko wysłałam screena blondynce, która zareagowała tak samo jak ja.
Pisało też do mnie wele fanek Leo, czy nie wiem czemu przerwali trase i tak dalej.
Włączyłam sobie muzykę, i wyszukałam sobie cichy na przebranie.
Od Elcia ;*
kochanie, przyjdz na 4 o naszej ukochanej kawiarni, pójdziemy na zakupy i tak dalej ;P
Do Elcia ;*
Pewnie bede ;*
Od Elcia ;*
Kupimy wkońcu cos dla braciszka ;P
Do Elcia ;*
to chłopiec ???
Od Elcia ;*
Yep ;P
Kiedy to przeczytałam zaczęłam piszczec i sie cieszyc jak jakis pojeb lekko mówiąc.
Weszłam do łazienki i ją zamknęłam. Szybko ściagnęłam z siebie ciuchy i ogarnełam ze mam na sobie bluze bruneta. włożyłam ciuchy do kosza na pranie i weszłam pod prysznic. Odkręciłam kurek i strumienie ciepłej wody zalały moje ciało. Umyłam jeszcze włosy i szybko wyszłam bo nie miałam za duzo czasu.
Zmyłam wczorajszy makijaż i nałożyłam nowy;
Zmyłam wczorajszy makijaż i nałożyłam nowy;
włosy rozczesałam i lekko pokręciłam. Popsikałam sie perfumami i wciągnęłam na siebie ubranie;
Wyszłam z łazienki i ruszyłam do mojego pokoju.
Wzięłam telefon i słuchawki i wrzuciłam do mojej torby, później jeszcze portfel i mogłam iść. Zeszłam na dół i włączyłam sobie telewizor. Oglądałam jakiś serial kiedy zadzwonił mój telefon.
Charlie ??? on dzwonił o wow.
C ; Haloo
Ch; Cleo ratuj mnie
C; co sie dzieje
Ch ; leo mnie gonił po całym skate parku aż wpadłem na jakąś śliczną dziewczyne i nie wiem co robić
C; Upewnij sie ze mózg ci nie wypadł
Ch ; zabawne, to pomożesz
C; czemu nie zadzwonisz do jess
Ch ; a co jej powiem, hej kochanie wpadłem na przepiękną dziewczyne powiesz mi co mam robić
C; złapałam, a stało sie jej coś
Ch ; mówi ze nie ale ja się martwie, to może być pierwsza objawa
C; Pierwsza objawa ?? chyba zaniku twego mózgu
Ch; Cleo na litość co robić
C; ale co ty chcesz jej zrobic skoro mówi ze nic jej nie jest
Ch ; no właśnie nie wiem
C; nie wiesz co chcesz jej zrobic
Ch; dokłanie tak
C; wiesz ja myśle ze nic jej nie rób
Ch; ooo leo jej pomógł wstać
C; jest koło ciebie leo, dawaj go
Na chwile zapanowała cisza w słuchawce
Ch; halo cleo o co chodzi
C; możesz mi wytłumaczyć gdzie on zgubił mózg i co sie tam stało
Ch ; wpadł na jakąś dziewczyne i cos mu sie na mózg rzuciło ale juz normalnieje
C; nie wyglądało na to jak z nim gadałam a tak wogóle to miałes czas z siostrą spędzić
Ch; oj cicho
C; dobra kończe musze już iść
Ch ; a gdzie
C; a nieważne, cześć leo
SZybko wrzuciłam telefon do torby i wyszłam z domu a 10 minut później byłam juz po kawiarnią.
CHARLIE
Ta dziewczyna była taka piękna że normalnie
- jeszcze raz bardzo cię przepraszam - powiedziałem a ona sie uśmiechneła, o boziuuu jaki ona ma uśmiech.
- nic nie szkodzi, przepraszam ze sie nie przedstawiłam jestem Bridget - zaśmiała sie
- ja jestem
- Charlie lenehan we własnej osobie - wyszczerzyła sie a ja się zaśmiałem
- skad jestes - zpytałem
- urodziłam sie w madrycie i z tamtąd też pochodze ale mój tata dostał lepszą propozycje pracy tu więc się przeprowadziliśmy - skończyła i usiadła na ławce w parku
- przepraszam ze pytam ale czy twoja dziewczyna nie bedzie zła że ze mną siedzisz - zpytała i sie wyszczerzyła a ja tylko kiwnąłem przecząco głową
- masz mało hiszpańskie imie - zaśmiałem się a ona razem ze mną
- bo tata jest anglikiem i on wybierał imie- ona jest taka urocza
- masz rodzeństwo - zpytałem a ona tylko pokiwała głową na tak
- mój brat nazywa sie Rafael a siostra Blanca - zaśmiała sie a ja tylko lekko uśmiechnałem
- może mógłbym prosić numer telefonu - zpytałem szarmancko a dziewczyna się zarumieniła
- odprowadzisz mnie do domu - zpytała a ja sie szerzej uśmiechnałem.
CLEO
Zakupy minęły nam w miłej atmosferze i moge stwierdzic śmiało że Ela bedzie idealną matką .
Usiałyśmy w kawiarni i zaczęłysmy rozmawiać. Ale każdy temat jaki zaczynałam bardziej poważny ela przerywała
- kochanie musimy ci coś powiedzieć ale to już w domu wiec zbierajmy sie - powiedziała zapłaciła za ciastko, które zjadłyśmy i wyszła. Ruszyłam za nią a na dole juz czekał tata.
Pojechaliśmy do domu a ja nie miałam pojęcia co mogą chciec mi powiedzieć
Weszliśmy do domu a ja położyłam wszystkie totby i spojrzałam na nich
- usiadź - usłyszałam z ust taty
- nie dzieki, postoje - oparłam ze śmiechem
- Cleo twoja mama żyje - odparł mój ojciec a ja sie zaśmiałam
- tato nie rób sobie żartów byłam na pogrzebie mamy - powiedziałam na niego z wyrzutem a on spojrzał na Ele
- Klara nie była twoją matką biologiczną bynajmniej - odparł a ja poczułam jak nogi odmawiają mi posłuszeństwa i upadam na ziemie
- to nie możliwe a kto by miał nia być - warknęłam ze łzami w oczch
- Elena znaczy pani Jackson jest twoja mamą, a mi teraz jest głupio bo odebrałem cie jej a ona tyle czasu cię szukała, no ale myslałem ze tak bedzie lepiej - powiedział podchodzac do mnie
- czy to są jakieś żarty - krzyknełam i spojrzałam w oczy mojego ojca
- i przez 16 lat nie znaleźliście czasu żeby mi powiedzieć że moją mamą nie jest moja mama - krzyknełam wściekła i wstałam na równe nogi
- te ciagłe przeprowadzki jak jeszcze z tobą mieszkałąm tylko po to zeby mnie nie znalazła - pisnęłam i spojrzałam na niego
- jak mogłeś to przedemną ukryć, jak, ty sie nazywasz moim ojcem do cholery a zapomniałeś mi powiedziec że moja mama żyje a co najlepsze nigdy jej nie znałam - krzyczałam przez łzy a oni tylko stali i słuchali tego co mam do powiedzenia
- wiedziałaś o tym - krzyknęłąm spoglądając na kobiete, która lekko skinęła głową
- wtedy kiedy przyszła wieczorem, przyszła i powiedziała że chce sie z toba widywac - powiedział mężczyzna a we mnie coś pękło
- to dlatego nie byłam podobna ani do ciebie ani do Klary - warknełam a mój ojciec spuścił wzrok
To było za wiele, wybiegłam z domu. Musiałam z kimś pogadac. Dobiegłąm tam szybcij niż się spodziewałam, zapukałam do drzwi i czekałam
- witaj cleo, kochanie co się stało - zpytała mnie pani Victoria
- mamo kto przyszedł- usłyszałam głos Leo, który zbiegł po schodach i zaczął sie na mnie patrzeć
- masz chwilke - zpytałam a jego mama szerzej otworzyła drzwi, weszłam do domu bruneta i mocno sie do niego przytuiłam i dalej zaczęłam płakać.
- nie płacz skarbie cokolwiek sie stało przejdziemy przez to - usłyszałam z jego ust i lekko się uśmiechnełam
Wiedziałam że mówi prawde, i choć zachwile znowu wyjedzie, moge na niego liczyć.
Jak obiecałam jest dziś jeszcze jeden rozdział, za wszystkie błedy przepraszam i licze że sie wam spodoba ;*


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz