LEO
- Cleo - powiedziałem przyglądając jej sie badawczo i wzmocniłem uścisk na jej biodrach.
- nobowieszjawra- mówiła tak szybko, że nie mogłem jej zrozumieć
- wolniej nic nie zrozumiałem - popatrzyłem sie na nią i zobaczyłem ze w ogóle na mnie nie patrzy.
- kochanie spójrz na mnie- poprosiłem i uniosłem jej podbródek, a po jej policzkach spływały słone krople.
- leo dziś po szkole wracałam do domu z Dominickiem- przerwała i spojrzała na mnie.
- wracałaś z Dominickiem i - zpytałem zniecierpliwiony i dalej na nią patrzyłem
- i byliśmy juz niedaleko mojego domu i wtedy on chciał mnie ale ja mu nie pozwoliłam bo nie wiem nie umiałam nic na to poradzić i uciekłam - zaczęła płakać i mocno mnie objęłą
- jeszcze raz co on chciał kochanie - zpytałem delikatnie ją kołysząc i nucąc jej do ucha.
- Dominick chciał mnie pocałować ale najgorsze jest to że ja chyba tez - nie umiała dokończyć a ja próbowałem sie opanować,
- jak to chciał cie pocałować - krzyknałem i zobaczyłem przerażenie w oczach brunetki
Chciałem wstać i wyjść z tam tąd ale coś sobie przypomniałem. Spojrzałem na cleo, która bardzo mocno ściskała moją bluze. Musisz się uspokoić leondre, musisz się uspokoić twoja własna dziewczyna się ciebie boi.
- przepraszam leo za wszystko- powiedziała a ja ją przytuliłem
- ja powininem przeprosić jesteś ze mna szczera a na dodatek odepchnęłaś go nie mogę wyładowywać swojego gniewu na tobie - odparłem a dziewczyna się uśmiechnęła
- 3 miesiące to strasznie długo - usłyszałem głos cleo, która usiadła obok mnie
- ale jeszcze jestem a co masz jakiś plan - powiedziałem i się wyszczerzyłem
- wiesz mój tata wraca za tyzień więc znalazło by sie pare rzeczy, które można było by zrobić - szepnęła mi do ucha a ja sie zaśmiałem i spojrzałem na nią
- ty jesteś walnięta kochanie - powieziałem i pocałowałem ja w czoło
- to znaczy że nie chcesz - zpytała przyglądając mi sie i przegryzajac wargę
- grasz nie uczciwie kotku - powiedziałem i posadziłem ja sobie na kolanach
- a moge wiedziec czemu - wyszeptała mi do ucha a moje ciało przeszedł dreszcz
- przed chwilą się prawie pokłóciliśmy i ... - nie mogłem skończyć bo poczułem delikatne ręce dziewczyny pod koszulką.
- prawie robi wielką różnice leo - powiedziała i pocałowała mnie zaraz pod uchem
- kochanie prosze cie przestań - wyszeptałem i leciutko ją odepchnąłem
- kiedy mi sie bardzo podoba ta zabawa - powiedziała i ściągnęła mi koszulke. A potem przyssała mi sie do szyji
- kochanie znając nasze szczęście zaraz ktoś wejdzie - powiedziałem a ona spojrzała mi w oczy i wzięła moja ręke a potem położyła sobie na brzuchu .
- nikt nie wejdzie leo ale jak tak panikujesz to choć zamkniemy drzwi - powiedziała i pociągnęła mnie w strone drzwi, które szybko zamknęła. Przyciągnęła mnie do siebie i pocalowała w usta a potem pociągnęła do swojego pokoju.
- jesteś pewna że tego chcesz- zpytałem na chwile ją zatrzymujac
- nigdy nie byłam niczego bardziej pewna- powiedziała i sie usmiechnęła
- cleo boje sie poprostu że zrobie ci krzywde - powiedziałem szczerze i na nia spojrzałem
- ufam ci kochanie-usłyszałem i się uśmiechnąłem.
JESS
Wróciliśmy właśnie od babci, a ja poznałam chłopaka mamy okazał sie naprawde świetnym facetem
- mamo wysadź mnie tu - powiedziałam a ona się usmiechneła i zatrzymała samochód.
Szybko podeszłam do domu blondyna i zadzwoniłam dzwonkiem
otworzyła mi pani Karen, u której było już widać zaokrąglony brzuszek.
- o witaj kochanie jak miło cie widzieć - usłyszałam od mamy mojego chłopaka a potem mnie przytuliła,
- jest charlie - zpytałam puszczając powli kobiete
- jest jest chyba właśnie bierze prysznic - powiedziała kobieta uśmiechając sie ciepło
- ale on zachłanny- powiedziałam a kobieta wybuchła śmiechem i ruszyła do kuchni a ja pobiegłam do pokoju chłopaka. Po czym rzuciłam sie na łóżko i zaczęłam ogarniać moje portale społecznościowe
Nagle do pokoju wszedł Charlie a jedyne co na sobie miał to ręcznik, kiedy mnie zauwżył dziwnie sie uśmiechną i podszedł do szafki, chwycił bokserki i na chwile znikną za drzwiami.
- cześć kochanie - powiedziałam jak ponownie pojawił sie w drzwiach
- no siema mogłaś uprzedzić że wpadniesz posprzątał bym - powiedział a ja zaczęłam sie rozgladać po jego pokoju, który był posprzątany w miare
- to cleo by musiała leo tydzień wcześniej uprzedzać Leondre - zaśmiałam sie a chłopak razem ze mna
- nie nnie nie musiała by z nim zamieszkać i sprzątać wtedy by był porządek-skończył a ja tylko pokiwałam głowa na wznak ze sie z nim zgadzam
- dalej jesteś zła o tą trase - zpytał charlie siadając koło mnie
- oczywiście że nie nie chce cie poprostu stracić - powiedziałam i oparłam moją głowe o jego ramie
- jestem wielką szczęściarą charlie - powiedziałam a on się na mnie popatrzył
- nawet nie masz pojęcia ile dziewczyn na tej ziemi chce być na moim miejscu - powiedziałam i pocałowałam go w policzek a on chwycił moją ręke i przyłożył sobie do serca
- ono bije tylko dla ciebie - powiedział i spojrzał mi w oczy a mi sie zakręciła łza w oczach
A po chwili Charlie złączył nasze usta. On był tym czego tak długo szukałam, tym czego potrzebowałam i tym co kochałam.
Mam nadzieje ze sie wam spodoba, nie wiem co tu jeszcze napisac wiec poprostu napisze
Dobrej nocy :*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz