Siedziałam wtulona w Charlsa i sie zastanawiałam jak idzie Leo, niestety przez CUDOWNĄ pogode musielismy schować wszystko a ludzie wrócili do domu. Siedzieliśmy na tarasie kiedy wpadł do nas mój młodszy brat
- Jess a czemu mama tak nagle wyjechała - zpytał sie Chris siadając Charliemu na kolanach a on tylko poczochrał go po główce i tak siedział
- bo dostała wezwanie do pracy wiesz - powiedziałam i sie uśmiechnełam do brata, który właśnie położył sie na Charliem
- nie przeszkadza ci to - zpytałam zdziwiona a on tylko się zaśmiał
- nie bo nicola albo Mati zawsze tak robią - odpowiedział a ja zaczęłam wszystko przetwarzać w głowie
- jaka Mati - zpytałam zdziwiona przygląając mu sie badawczo
- siostra leo - powiedział śmiejąc sie i całujac mnie w czoło a ja się rozluźniłam
- kocham cie jess wiedz o tym - usłyszałam a potem wstał i zaniusł śpiacego chrisa do jego pokoju a potem wrócił do mnie i mnie pocałował a potem wciagnął do domu zarzucił jakąś bluze i wyszliśmy się kawałek przejść . Jakie ja mam szczęście ...
mój kochany na szczęście nie wziął mnie daleko bo zaczęło lac jeszcze bardziej i wróciliśmy do domu
LEO
Mój post sięgał zenitu jeżeli chodzi o komentarze ale zaczęło lać wiec postanowiliśmy że pójdziemy do mnie.
-leo proszs przyspiesz -uslyszalem glos cleo
-ale czemu, kochNie - zasmialem sie a onatylko spiorunował mnie wzrokiem
-a czemu chcesz isc wolno -zpytala i wtuliła sie we mnie zobaczylem ze jej zimno wiec zdjalem marynarke i narzuciłem jej na plecy
-leo proszs przyspiesz -uslyszalem glos cleo
-ale czemu, kochNie - zasmialem sie a onatylko spiorunował mnie wzrokiem
-a czemu chcesz isc wolno -zpytala i wtuliła sie we mnie zobaczylem ze jej zimno wiec zdjalem marynarke i narzuciłem jej na plecy
-bo lubie -odparlem zadowolony i pocalowalem ja w czolo
-leo jestem juz cala mokra a na dodatek mam urodziny i coraz bardziej pada -skonczyla i popatrzyla sie na mnie .
-no dobra chodz -powiedzialem i pociągnąłem ją w strone mojego domu .
szliśmy szybko do momentu, kiedy cleo źle sobie stanęła i upadła na ziemie
Poszedlem kawałek dalej bo pomyślałem ze robi sobie żarty
-leo -uslyszalem jej szept wiec sie odwrocilemi zobaczylem ze lezy na ziemi i placze, od razu do niej podbieglem
-przepraszam kochanie moglem zwolnic- powiedzialem zdenerwowany
jezu leondre jakim ty jesteś debilem
-nie moge wstac -powiedziala z placzem
-to cie poniose mój dom jest nie daleko-szybko schylilem sie i juz mialem ja podnieść kiedy ona przyłożyła swoje rece do mojej twarzy i mnie lekko pocalowala
- leo masz zlamany obojczyk a ja do najlżejszy nie należę wiec nawet nie ma opcji ze mnie niesiesz -powiedziała ale jej nie sluchalem tylko ją podnioslem
czułem ze reka ma za duże obciazenie i ze mnie coraz bardziej boli ale trudno
szybko otworzylem drzwi do mojego domu i wnioslem tam dziewczyne .
postawiłem ją na ziemi i zamknąłem za sobą drzwi i się wyszczerzylem
-jestes debilem Devries skonczonym debilem -uslyszalem glos cleo, ktora mnie przytulila ale widzialdm ból w jej oczach, szybko z powrotem wziąłem ją na ręce i wnioslem do mojego pokoju
- musze ci ściągnąć buty-powiedzialem do niej a ona tylko kiwnela. Lewego ściągnąłem bez problemu, lecz gdy ruszylem prawy dziewczyna przegryzla warge żeby nie pisnac z bólu .
Szybko ściągnąłem jej but a ona zawyła z bólu .
-kochanie juz dobrze -powiedzialem i usiadlem kolo niej na łóżku a ona sie przytulila
-boli cie ręka - zpytała kierując swój wzrok na mnie
- mną sie nie przejmuj -powiedziałem a dziewczyna mocno mnie pocalowala
witam po krótkiej przerwie ..
chwilę mnie nie było ale wracam do was z nową siłą i nowymi pomyslami
mam nadzieje ze ktos tu jeszcze zagląda
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz