~ Jessica ~
- biegnij za nią - warknęłam na bruneta a on kiwnął głową i odbiegl
- wybaczcie czasem jest tak ze niektóre z was nie umiął sie zachować- powiedział i zgromil tamtą dziewczyne wzrokiem a potem chwycil mnie za reke i ruszył do przodu.
- biegnij za nią - warknęłam na bruneta a on kiwnął głową i odbiegl
- wybaczcie czasem jest tak ze niektóre z was nie umiął sie zachować- powiedział i zgromil tamtą dziewczyne wzrokiem a potem chwycil mnie za reke i ruszył do przodu.
- ej ty też uważasz że leo świruje bez cleo - zaśmiałam sie a blondyn zrobił błagalną mine
- nie gadajmy o nich ostatnio wszystko się koło nich kręci, kocham ich ale chce sie zająć tobą- uśmiechnął się czarująco a potem mnie pocałował
- Charlie przeszkadza ci to że między nami jest 3 lata różnicy - spytałam sie chłopaka a on sie zaśmiał
- a czemu pytasz jess - czyli odbił piłeczke okej
- no bo wiesz zawsze podkreślałeś że umówiłbyś się z dziewczyną maksymalnie 2 lata młodszą - oznajmiłam a on sie zaśmiał
- ale teraz sprawy troche sie zmieniły, a odpowiadając na twoje pytanie, nie skarbie nie przeszkadza mi to ze jesteś ode mnie 3 lata młodsza w pewnym sensie to nawet miłe i odmładzające - zaśmiał sie a ja razem z nim
- kocham cię bardzo wiesz - powiedziałam i wtuliłam sie w niego
- ja ciebie tez mloda - wyszczerzyłam sie a on lekko mnie klepną w pośladek. Z zaskoczenia aż cicho pisnęłam a on sie zaśmiał
- ja też - pocałował mój policzek ale musiałam odejść bo fanki.
- jesteś zła - spytał podbiegając do mnie
- nie uznajmy ze przywykłam - zachichotałam i ruszyłam do autokaru.
- co to za chłopak i czemu cie przytulał - usłyszałam krzyk leondre i to zaraz od wejśćia
- dawny kolega z polski o co ci chodzi - warknęła cleo
- CZEEEŚC - krzyknęłam a oni na mnie spojrzeli
- za pół godziny mamy być w hotelu wiec może skończycie tą cudowną kłótnie o gówno - dodałam i spojrzałam na nich, przez chwile panowała cisza
- to powiesz kto to był - no nie serio leo serio krzyczała moja podświadomość
- o co się kłócą - usłyszałam głos mojego chłopaka i aż podskoczyłam z przerażenia
- jezu serio znowu, nie mam pojęcia o co oni sie kłócą - odparłam a chłopak kiwną głową
- O CO SIĘ KŁOCICIE - krzyknął charlie a ja musiałam sobie zatkać uszy
- jej sie zapytaj warkną leo i popchną stół, tak że sie wywalił a przerażona dziewczyna zaczęła płakać i usiała na ziemi. Po chwili z pokoju chłopaka wyleciało pare zdjęć i ubrania Cleo, spojrzałam na blondyna a on mnie zrozumiał, zawsze mnie rozumiał. Po chwili wszedł do pokoju bruneta a ja podbiegłam do Cleo
- dlaczego wy sie musicie ciągle kłóćić i o co poszło - spytałam klękając przy niej ale ona nawet na mnie nie spojrzała. Ruszałam nią i krzyczałam ale ona dalej tak siedziała
- o co chodzi skarbie - pisnęłam przerażona a ona się ruszyła jak wybudzona z jakiegoś transu.
- poszło o mojego sąsiada z polski, przytulił mnie i gadaliśmy troche a potem zobaczył nas leo i wpadł w szał krzyczał chciał się bić z Piotrkiem a potem chwycił mnie za ręke i zaciągną tu no i sie kłóciliśmy a potem przyszłaś ty - skończyła a ja od razu spojrzałam na jej nadgarstki a tam zobaczyłam teraz już lekko fioletowe plamy.
- oo chryste - szepnęłam a ona od razu zaciągnęła rękaw bluzy i wstała. Pomogłam jej postawić stolik i podniosłyśmy rzeczy, które chłopak wywalił, chwile później ja też miałam spakowane rzeczy więc czekałyśmy na nich, drzwi sie otworzyły i wybiegł z nich brunet omijając nas. Wiedziałam że jest jej ciężko
- Leo poczekaj - odwróciłam sie w jej strone zdziwiona
- co - powiedział patrząc na nią a w jego oczach widziałam ..... ból ?
- to był mój sąsiad z polski nie były chłopak traktowałam go jak młodszego brata, kochałam go masz racje ale nie tak jak ciebie a tak jak kocha sie młodsze rodzeństwo, prosze cię nie unikaj mnie tylko dlatego - jej głos sie łamał a oczy lśniły od łez. Poczułam dłonie blondyna na swojej tali a jego ciepły uśmiech spowodował że na chwile o nich zapomniałam.
~Charlie ~
Spojrzałem jak moja ksieżniczka sie we mnie wtula. Wziąłem jej torbę i chwyciłęm w jedną ręke
- leondre słyszałeś - spytałem sie Leo i lekko skinąłem głową w jego strone a on się uśmiechną i podszedł do Cleo a potem ją objął a kiedy to zrobił jess zadrżała
- co jest - spytałem a ona szybko pokręciła głową
- kochanie nie wierze - oznajmiłem i nagle wpadła
- mama - krzyknałem i podbiegłem do kobiety a potem mocno ją przytuliłem, a ona mocno się zdziwiła ale oddała uścisk.
- synku to naprawde ty - powiedziała a potem sie ciepło uśmiechneła
- a my to co - spojrzałem w tamtą strone i zobaczyłem panią Kasie i Victorie oraz pana Arthura i człowieka, którego nie znam
- tatuś - pisnęła moja dziewczyna i poleciała do wysokiego mężczyzny wieszając sie mu na szyji a on ją mocno objął
- czekaliśmy w hotelu ale wy się tam nie pojawialiście więc przyszliśmy tutaj- oznajmiła Vicki
- fajnie cię widzieć mamo - zaśmiał sie brunet a ona zgromiła go wzrokiem
- o właśnie tato to jest mój chłopak Charlie a to jest Leo a no i
- Cleo - przerwał jej a ona się oderwała od własnego ojca i spojrzała na niego
- dziecko kiedy cie widziałem wyglądałaś inaczej - oznajmił i sie zaśmiał
- fajną niespodzianke nam zrobiliście a co to za okazja - spytała blondynk i podeszła do mnie
- stęskniliśmy sie za swoimi dziecmi - uśmiechną się pan Arthur
- a teraz lećcie bo za pół godzinki macie próbę - uśmiechnęła sie mama mojej dziewczyny a my wyszliśmy z autokaru bardzo szczęśliwi. Za nami dużo wolniej szła pozostała dwójka.
- nigdy nie poznałem twojego ojca - oznajmiłem a ona się zaśmiała
- lubi cię - odparła beztrosko i mnie przytuliła
- nie zna mnie - zaśmiałem sie a ona zamiast sie wkurzyć sie zaśmiała
- powiedział że narazie cię lubi a co potem zobaczymy kocham mojego ojca jest bardzo radosny - oznajmiła a ja pocałowałem ją w czoło i poszliśmy dalej
~Leo ~
- przepraszam cię ja nie wiem co mi odbiło - powiedziałem i chwyciłem ją za ręke, a na jej nadgarstku zobaczyłem ogromnego siniaka
- co to jest - krzyknałem przerażony a ona leko speszona chciała schować ręke
- ja to zrobiłem - spytałem ale ona nic nie odpowiedziała a to był dla mnie aż za jasny sygnał
- przepraszam kochanie, jak moge cie chronić skoro sam robie ci krzywde - z moich oczu poleciały łzy
- leo przestań nie jestem zła, nie zrobiłeś tego celowo- powiedziała i uniosła moją twarz
- jak możesz mnie chronić do cholery, zrobiłem ci krzywde - ledwo stałem ze zdenerwowania, moja ksieżniczka, moja gwiazda, słońce największe .
- leo nie chciałeś tego - uśmiechnęła się lekko a we mnie coś pękło
- Cleo chce ci coś powiedzieć - oznajmiłem spokojnie albo przynajmniej chciałem żeby tak zabrzmiało
- co sie dzieje - spytała zmartwiona i chwyciła mnie za ręke, niestety tak że widziałem duze siniaki
- spotkałem swojego ojca ale nie chce mówić o tym mamie bo wiesz jak bedzie ja nie wiem co mam robić, wkurwiam sie o byle gówno a ty najbardziej cierpisz, ja zacząłem pić Cleo - wyszeptałem a ona zrobiła wielkie oczy i mnie przytuliła
- kochanie czemu mi nie powiedziałeś, ja mam w tobie oparcie a ty we mnie jasne- warknęła a potem poczułem jak sie przytula
- teraz musimy iść do tego jebanego hotelu a potem ty na próbe ale wrócimy do tej rozmowy czaisz - powiedziała i pociągnęła mnie za rękę.
~~~~~~~~~~ 2 GODZINY PÓŹNIEJ ~~~~~~~~~~~~~
~Cleo~
Siedziałam na łóżku i przeglądałam portale społecznościowe, i w pewnym momencie natknęłam sie na bardzo ciekawe pytanie a mianowicie
Czy Leondre ma dziewczyne a jak tak to jak sie nazywa ?
Było mase komentarzy a co mnie zdziwiło, wszystkie pisały o mnie i to świetne rzeczy ale jeden komentarz podbił moje serce
Ma ma to taka brunetka, jest bardzo miła ( chyba ) ale sie nie przejmuj bo jest zwyczajnie niezwykła musi skoro wytrzymuje z naszym barsem :D
Postanowiłam odpisać na ten komentarz
Tak w gwardii ścisłości brunetką byłam teraz moje włosy są bardziej rudo czerwone ale myśle nad zmianą koloru ;p miła chyba jestem tak jak napisałaś :) raczej zwyczajna choć moja głupota zaskakuje również mnie :D a te ostatnie to są święte słowa, on jest tragiczny mówie wam, ale go kocham :* Pozdrowionka dla wszystkich bambino, jesteście swietne bez was chłopaki by się poddali to dla was walczą ;*
Szybko kliknęłam wstaw i pojawiło sie miliony komentarzy więc postanowiłam troche poodpisywać
kiedy nagle przyszło mi powiadomienie że leo skomentował mój wpis
nie zgodze sie z tobą kochanie, nie chyba a na pewno jesteś miła, pomagasz wszystkim jak tylko cię potrzebują. Masz racje twoja głupota zaskakuje nas wszystkich ale przecież za cos cię musze kochać :p jesteś niezwykła i uwierz mi nigdy nie spotkałem kogoś takiego jak ty, co nie oznacza ze jesteś lepsza niż moje bambino one są najlepsze :P Tak jak piszesz jestem tragiczny, szczególnie w kwesti sprzątania, bywam nerwowy i czasami robie głupoty ale jesteś powodem dla którego wstaje. Po tej wiadomości już chyba nikt nie uwierzy że nie jesteśmy razem, opublikowałbym cię statusem w związku ale mi się nie chce :* Ja ciebie też kocham mała. Zmiana włosów, na coś normalnego czy tym razem zielone :D
Jak to przeczytałam to śmiałam sie i płakałam jednocześnie, mimo wszystko dzięki temu miałam jeszcze wiekszą chęć odpisywania im
czy chciałabyś sie zamienić z którąś z nas i znowu być tylko fanką, która marzy o tym żeby być na twoim miejscu ?
Przykro mi ale nie, nie mogłabym i nie chciałabym. Jestem największą szczęściarą i zdaje sobie z tego sprawe. A druga sprawa co to znaczy tylko fanka ???? Ty jesteś bambino a to coś więcej to cos jak rodzina ;)
Odłożyłam telefon i położyłam sie, nawet nie wiem kiedy zasnęłam. Śniły mi sie bardzo dziwne rzeczy a obudziło mnie lekkie szturchanie w żebra. Otworzyłam oczy i zobaczyłam bruneta ze zmartwioną miną
- w końcu sie obudziłaś - oznajmił i mnie przytulił
- w końcu - spytałam zdziwiona
- no ja wróciłem już z M&G i za 20 minut jest koncert - oznajmił a ja wyskoczyłam z łóżka i wpadłam na jess, która wyglądała ślicznie:
Ominęłam ją i weszłam do łazienki. Związałam włosy w luźnego koka i przemyłam twarz wodą.
Czułam się ziwnie chciało mi się wymiotować i kręciło mi sie w głowie. Nagle zrobiło mi się ciemno przed oczami i zaczęła strasznie mnie boleć głowa. Krzyknęłam z bólu i upadłam na ziemie
- kochanie co ci jest - usłyszałam głos bruneta ale nie opowiedziałam bo zachciało mi sie wymiotować.
Po wszystkim usiadłam obok muszli a chłopak głaskał mnie po głowie a potem zaniósł na łóżko
- co ty robisz ja sie musze ogarnac - szepnęłam bo nie miałam siły mówić
- nigdzie nie idziesz do cholery - powiedział zdenerwowany
- jesteś zły - spytałam a on na mnie spojrzał
- zgłupiałaś, martwie sie cholernie bo nie mam pojęcia co ci jest ale napewno nie jestem zły no chyba ze na siebie za to że musze cie zostawić - usłyszałam ale ból w hłowie nie ustępował
- położysz sie na chwilke ze mną - poprosiłam błagalnie a on się uśmiechną i położył obok.
Moją głowe ułożyłam na torsie siedemnastolatka i słuchając jego serduszka zamknęłam oczy i zasnełam.
Jestem wściekła bo usunęła mi sie część rozdziału :/
no ale nic. Powoli zbliża sie 18 leo. Cleo i tajemnicza choroba :P
I głupi pomysł charliego ale to w następnym rozdziale ;p
Powinien pojawić sie jutro :*

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz