Obudziło mnie trzaśnięcie drzwi.
- jak myślisz posprzątał - spytała szeptem blondynka a ja sie zaśmiałem
- wszystko wygląda na umyte a w moim pokoju ciuchy są poskładane chyba mu sie nudziło - głos blondyna był cichy lecz za głośny na szept
- dzwoniła do mnie Cleo i mówiła że leo nastawiał pralkę - oznajmiła i sie zaśmiali.
Weszli do salonu trzymając sie za ręce a pierwsze co rzuciło mi sie w oczy to pierścionek na jej palcu
- oo leo nie śpisz - powiedziała zdziwiona szesnastolatka
- spałem ale się obudziłem, widze że charlie sie zdecydował - wyszczerzyłem sie w ich stronę wskazując na ręke dziewczyny
- wiedziałeś - pisnęła cicho a ja zaczałem się śmiać
- wiedziałem nawet byłem z nim jak kupował ten pierścionek - uśmiech nie schodził z naszych twarzy
- to co teraz impreza - wyszczerzył się blondyn a ja wybuchłem śmiechem
- ok ale ostrzegam jak których się schleje w trzy dupy to nie pomoge - fuknęła blondynka i weszła do łazienki
- stawiam 20 funtów że pierwsza bedzie najebana - zaśmiał się blondyn a ja po chichu podałem mu ręke a potem zacząłem się śmiać
~Cleo~
Po rozmowie z Leo poszłam na spacer z Nelą a kiedy wróciłam zaczęłam sie ogarniać na impreze u Nicka.
Strasznie nie chciało mi się iść ale obiecałam Megan a przede wszystkim Nick'owi
Weszłam pod prysznic i błyskawicznie sie umyłam i w samej bieliźnie poszłam do siebie do pokoju gdzie siedział
- Nick co ty tu robis do kurwy - krzyknęłam a on na mnie spojrzał
- przyszedłem sie upewnić że bedziesz - powiedział i podszedł do mnie na bardzo bliską odległość.
Jego ręka dotknęła moich pleców a mnie zmroziło
- Dominick bierz tą ręke bo zaczne krzyczeć- warknęłam kiedy tylko jego dłoń zjechała troche niżej a on się do mnie zbliżył
- oszczędzaj głos na noc - powiedział i przejechał nosem po mojej szyi a potem wyszedł zostawiając mnie samą w pokoju. Nie mam pojęcia ile tak stałam ale ocknęłam się kiedy do mojego pokoju wbiła Meg,
- hej -powiedziała
-czekasz na leo - zaśmiała się i dopiero wtedy na nią spojrzałam. Wyglądała ślicznie:
-czekaj co ty powiedziałaś - spytałam i obrzuciłam ją poduszką zaczynając sie śmiać
- no co - wyszczerzyła się a ja weszłam do garderoby mrucząc pod nosem tyko ciche co za debil
- słyszałam - usłyszałam krzyk brunetki
Pogrzebałam troche w szafie i znalazłam to :
Weszłam do pokoju a szesnastolatka na mnie spojrzała
- wyglądasz pięknie - miała piękny uśmiech a ja dzięki niej zapomniałam na chwile o akcji z nickiem.
- idziemy - spytałam wrzucając telefon do torebki a meg zaczęła się chichrać
- lubisz chodzic bez makijażu - spytała. Cholera wiedziałam ze o czymś zapomniałam i szybciej niż światło pognałam do łazienki. W try miga zrobiłam makijaż
- ok możemy iśc - powiedziałam chwytając torebkę, moja przyjaciółka zerwała się z łóżka i chwyciła mnie za dłoń
- bedzie cudownie u nicka - zaśmiała sie i wyszłyśmy z domu.
~Charlie~
Razem z jubilatem czekaliśmy na moją dziewczynę już 20 minut
- jess dzisiaj - krzyknąłem rozprostowując nogi
- już już - usłyszałem w odpowiedzi
- od godziny słyszę to słowo - warknąłem a brunet się cicho zaśmiał
Usłyszałem stukot obcasów więc oboje sie podnieśliśmy ale kiedy zobaczyłem Jessice usiadłem z powrotem.
Wyglądała cudownie:
Nie mogłem wydusić z siebie ani słowa.
- nie podoba ci sie - spytała blondynka a ja oprzytomniałem
- wyglądasz no po prostu wow - nie miałem pojęcia co powiedzieć
- no to chodźmy - powiedział leo i wyszedł.
Do klubu szliśmy 20 minut i po drodze panowała cisza
- jesteś na nas zły że cię zostawilismy w twoje urodziny - spytałem bruneta, przerywając cisze
- stary szczerze jakby Cleo tu była w twoje urodziny a jess nie to jakbym miał dla niej taką niespodzianke też bym cię zostawił - wyszczerzył sie choć wiedziałem, że jest smutny. Nagle jess sie zatrzymała i przez to w nią wpadłem
- co jest - spytałem zaskoczony a ona pokazała mi zdjęcie Cleo z jakąś brunetką
- czyli to prawda ona mnie już nie potrzebuje - krzyknęła dziewczyna a ja się zaśmiałem
- jesteś zazdrosna o cleo - spytał Leondre ze śmiechem
- nie tylko nie ufam tej dziewczynie - fuknęła zła i ruszyła przed nami wykręcając numer do brunetki
- jak się czujesz z tym ze jest ktoś kto jest bardziej zazdrosny o twoją dziewczyne niż ty - zaśmiałem sie obejmując chłopaka ramieniem
- nieco skrępowany - wyszczerzył sie i pomachał ręką
- leo gdzie jest twój pierścionek - zdziwiłem sie bo nigdy go nie zdejmował
- na ręce - zaśmiał sie a ja pokręciłem głową że nie ma go tam
- pewnie spadł mi z dłoni jak ubierałem koszule - powiedział więc sie uspokoiłem
- stary a co byś zrobił gdyby się zgubił - spytałem a on się spiął
- poczułbym się jak chuj, który zawiódł wszystkie swoje bambino - oznajmił
- ciepło jak na październik - szybko zmieniłem temat a chłopak sie zaśmiał
- sugestywna zmiana tematu - popatrzył na mnie wzrokiem typu " brawo kurwa brawo "
- chłopaki wiecie ze Cleo mnie kocha a ta megan to nie jest jej przyjaciółka tylko sąsiadka i że jestem nie zastąpiona - pisnęła szczęśliwa Jess a my zaczęliśmy sie śmiać
- no co - blondynka wyszczerzyła się a potem weszliśmy do środka
~Cleo~
Była 2 w nocy i wszyscy byli już nieźle pijani. Ale ja po akcji w moim domu wolałam uważać i nie wiele wypiłam. Z głośników leciała głośna muzyka a ja poczułam że wibruje mi telefon. Wyszłam do ogrodu mojego kolegi i siadając na huśtawke odebrałam telefon
*rozmowa*
L: hej kochanie mam nadzieje ze nie śpisz
C: nie nie śpie, a ty chyba miałeś być na imprezie no przynajmniej tak mówiła jess
L:byłem ale wiesz troche głupio pić samemu a jak bym poderwał jakąś laske to była byś zła
C: i to bardzo
L:dlatego wróciłem do busa i tak nie mógłbym się upić bo jutro o 12 jest koncert
C:ja też już chce wracac do domu
L:a gdzie jesteś o drugiej w nocu
C:u Nica
L:ze słucham do chuja
C:nie denerwuj sie nick zrobił impreze z okazji nie wiem czego ale chcial żebym przyszła z megan
L:no oczywiście po co mam sie denerwować skoro moja dziewczyna jest w domu chłopaka, któremu sie podoba
C: posłuchaj już wracam do domu tylko u mnie już wszyscy śpią i miałam spać u megan a teraz to już nie wiem
L:idź do mnie. moj dom o tego gnojka jest stosunkowo nie daleko
C: nie, czułabym sie dziwnie budząc twoją mamę
L: nie obudzisz jej bo na pewno jeszcze nie śpi
C: naprawde moge spać u ciebie
L: nawet nie wiesz jak bardzo chciałbym być teraz u siebie w pokoju
C: no widzisz a ja zaraz tam będe
L: zadzwoń jak bedziesz juz u mnie w domu
C: kocham cię
L: ja ciebie też
*koniec*
Szybko wzięłam swoje rzeczy i pożegnałam sie z paroma znajomymi i chwilkę później opuściłam dom chłopaka.Szłam szybko ponieważ nie lubiłam spacerować wieczorem nawet jak szłam z Leo to się bałam.
- Cleo poczekaj - odwróciłam się i zobaczyłam ze nick biegnie w moją strone
- nie pożegnałaś się - stwierdził i się uśmiechną
- wiesz ja jestem zmęczona i postanowiłam iść do domu - zaśmiałam sie i chciałam iść ale mnie zatrzymał
- chce żebyś coś wiedziała, kocham cie Cleo
- nick
- cicho daj skończyć, zakochałem sie pierwszego dnia kiedy cię poznałem ale ty uważałaś mnie tylko za przyjaciela. Umiałem nad tym panować ale teraz nie umiem prosze cię zostań moją dziewczyną - szepną a mi pojawiły się łzy w oczach
- nick ja kocham leo i na prawde jest dla mnie najważniejszy nie umiałam bym z tobą być - szepnęłam i mocno wypuściłam powietrze.
- a co byś zrobiła gdybym cię pocałował - spytał zbliżając sie do mnie
- nie rób tego - pisnęłam przerażona i zaczęłam sie cofać
- kocham cię - szepną i zbliżył swoje usta do moich. Błyskawicznie się wyrwałam i zaczęłam biec aż w pewnym momencie złamałam obcas i upadłam. Bolała mnie noga ale nie mogłam się zatrzymać, wyrzuciłam szpilki i dobiegłam ostatnie 200 metrów do domu mojego chłopaka. Zadzwoniłam dzwonkiem. Było mi zimno i pewnie wyglądałam tragicznie. Otworzyła mi uśmiechnięta kobieta ale kiedy mnie zobaczyła uśmiech zszedł z jej twarzy
- Cleo co sie stało kochanie - .......
Witajcie po przerwie macie rozdział wybaczcie że dodaje tak późno ale tak wychodzi i po prostu no. Mam nadzieje że się podoba ;*
dobrej nocy robaczki




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz