Rozdział 2.
Staliśmy tak na środku kuchni i się przytulaliśmy no ale w sumie nie widział mnie 8 lat.
- Tato ...- powiedziałam zniecierpliwiona a ela sie zaśmiała
- hymmm - zaśmiałam się gdy to usłyszałam a potem odparłam rozbawiona
- możesz mnie już puścić nigdzie nie uciekne - powiedziałam powoli a on natychmiast mnie puścił
- To ze wzruszenia - odparł śmiesznym głosem
-ta na pewno ze ,, wzruszenia '' - powiedziałam udając powagę i robiąc w powietrzu cudzysłów palcami a oni wybuchli śmiechem.
- Z czego sie śmiejecie - zpytałam zdziwiona nie rozumiejąc o co im wogóle chodzi
- Z niczego - odparła rozradowana kobieta co zawtórowało kolejnej salwie śmiechu ze strony mojego rodzica
- Śmiejecie sie z niczego, nie chce was martwić ale to chyba nie do końca normalne - odparłam z uśmiechem i oparłam się o blat a oni wpadli w jeszcze większy śmiech
- O ależ skad to bardzo normalne - odparł mój ,,tatuś'' próbując opanować śmiech
- hahahaha halo psychiatra - zaśmiałam sie i zaczęłam udawać że dzwonie do kogoś
- Dobra, dobra zmykać mi z kuchni bo zaraz cos ucierpi przez przypadek - odparła radośnie kobieta a ja zrobiłam bojową mine i powiedziałam
- a co jak nie wyjdziemy po dobroci - popatrzyłam się ciekawie na jej twarz, emanowała ciepłem
- No to wtedy bede zmuszona podjąć decydujące kroki - zaśmiała sie a tata patrzył sie na nas jak na wariatki po czym odpowiedział udając wzruszenie
- Tyle bałaganu wprowadziłaś ze sobą, jestem wielce zaszczycony - odparł i skinął głową a ja wzięłam ścierke od Eli i zdzieliłam nia tate po głowie ( oczywiście lekko ) i rzekłam
- mianuje cie zastępcą bałaganiarza - powiedziałam poważnie a mój tata uklękna na jedno kolano i juz chciał coś powiedzieć kiedy zaczął dzwonic jego telefon.
Powoli wstał z ziemi odebrał telefon i wyszedł z pomieszczenia, a my dalej sie śmiałysmy.
- Zaprowadzisz mnie do mojego pokoju -spytałam z wyraźną prośbą w oczach a ona się uśmiechnęła i powiedziała
- Nie - zaczęłam się cieszyć a potem do mnie dotarło co powiedziała
- Jak to Nie - zdziwiłam sie i popatrzyłam się na nią a ona odparła
- No normalnie Nie - i się odwróciła jestem pewna, że sie chichra
- A czemu nie - mój głos rozszedł się po całej kuchni
- Boooo - odparła starsza kobieta i zrobiła minę jakby sie nad czymś zastanawiała
- boooo - powtórzyłam po niej zaciekawiona
- sama do niego trafisz - odparła złośliwie i sie zaśmiała
- no chyba z mapą tego domu - powiedziałam zdziwiona i lekko poddenerwowana
- jak ją namalujesz to bardzo chętnie - odparła i widziałam, że ledwo powstrzymuje śmiech
- Elus, moja najlepsza i najukochańsza - zaczęłam błagalnie a ona wybuchła
- Nigdy nie zrozumiem kobiet - odparłam a gdy zrozumiałam co powiedziałam to razem wybuchłyśmy gromkim śmiechem
I nagle do kuchni wszedł tata, i bardzo sie zdziwił i odparł
- a ty jeszcze na dole - popatrzył sie na mnie z miłością w oczach
- Już dawno była bym w pokoju ale moja najlepsza, najukochańsza, najdroższa, jedyna, niepowtarzalna Ela nie chciała mi powiedzieć gdzie mieści się moje królestwo - po mojej jakże długiej wypowiedzi znowu całą trójką zaczeliśmy sie chichrać
- Twoje królestwo znajduje sie tam gdzie było zawsze, tylko zostało ono odremontowane - usłyszałam głos ojca i postanowiłam tam ruszyć, wzięłam torbę i weszłam po schodach na góre .
Otworzyłam dobrze mi znane drzwi i zobaczyłam
- Zaprowadzisz mnie do mojego pokoju -spytałam z wyraźną prośbą w oczach a ona się uśmiechnęła i powiedziała
- Nie - zaczęłam się cieszyć a potem do mnie dotarło co powiedziała
- Jak to Nie - zdziwiłam sie i popatrzyłam się na nią a ona odparła
- No normalnie Nie - i się odwróciła jestem pewna, że sie chichra
- A czemu nie - mój głos rozszedł się po całej kuchni
- Boooo - odparła starsza kobieta i zrobiła minę jakby sie nad czymś zastanawiała
- boooo - powtórzyłam po niej zaciekawiona
- sama do niego trafisz - odparła złośliwie i sie zaśmiała
- no chyba z mapą tego domu - powiedziałam zdziwiona i lekko poddenerwowana
- jak ją namalujesz to bardzo chętnie - odparła i widziałam, że ledwo powstrzymuje śmiech
- Elus, moja najlepsza i najukochańsza - zaczęłam błagalnie a ona wybuchła
- Nigdy nie zrozumiem kobiet - odparłam a gdy zrozumiałam co powiedziałam to razem wybuchłyśmy gromkim śmiechem
I nagle do kuchni wszedł tata, i bardzo sie zdziwił i odparł
- a ty jeszcze na dole - popatrzył sie na mnie z miłością w oczach
- Już dawno była bym w pokoju ale moja najlepsza, najukochańsza, najdroższa, jedyna, niepowtarzalna Ela nie chciała mi powiedzieć gdzie mieści się moje królestwo - po mojej jakże długiej wypowiedzi znowu całą trójką zaczeliśmy sie chichrać
- Twoje królestwo znajduje sie tam gdzie było zawsze, tylko zostało ono odremontowane - usłyszałam głos ojca i postanowiłam tam ruszyć, wzięłam torbę i weszłam po schodach na góre .
Otworzyłam dobrze mi znane drzwi i zobaczyłam
weszłam do środka i od razu postanowiłam sie wypakować.
wszystkie ciuchy umieściłam w garderobie, nie była ona duża ale mi sie podobała.
Kiedy skończyłam sie rozpakowywać była godzina 4 p.m .
Zeszłam na dół i zobaczyłam, że mój tata siedzi na kanapie i ma przed sobą tone papierów
Nie chciałam mu opowiadać czemu sie tu przeprowadziłam, wiec z jednej strony nawet cieszyłam sie tym, że jest zajety . Podeszłam do drzwi frontowych krzyknęłam głośne ,, WYCHODZĘ '' i zamknęłam za sobą drzwi . Szłam wolno, nie śpieszyło mi się nigdzie. Podziwiałam piękno i uroki kraju, którym jest Walia.
Zamyśliłam się i nagle poczułam, że na kogoś wpadłam
- Przepraszam zamyśliłam się - powiedziałam i chciałam wyminąć tą osobę kiedy usłyszałam za sobą
- Cloe ???
Uwaga !!!!!!!!
W nastepnym rozdziale pojawią sie chłopaki i juz pewnie beda w każdym :D
nie wiem niestety kiedy bedzie następny

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz