play lista

środa, 29 czerwca 2016

Rozdział 1 

Obudziły mnie ogromne turbulencje, popatrzyłam przerażona w dół a potem na osoby, które siedziały sobie spokojnie i się śmiały. Nie no super zaraz możemy zginąć ale śmiejmy się pomyślałam.         Moja mina musiała być bardzo dziwna, ponieważ kobieta, która siedziała koło mnie cicho się  zaśmiała a potem powiedziała, patrząc się na mnie 
- spokojnie kochaniem, nic nam nie grozi po prostu lądujemy - jej ciepły głos sprawił, że na chwile przestałam się bać i nawet zaśmiałam się z własnej głupoty, kiedy nagle poczułam mocne szarpnięcie i zobaczyłam, że samolot leci w dół. Pisnęłam cicho i wbiłam wzrok w kobietę, która wyglądała na rozbawioną, popatrzyła się na mnie i zwróciła się do mnie 
- kiedy pierwszy raz leciałam sama samolotem też sie bałam i mówiłam, że już nigdy nie wsiądę na tą piekielną maszynę - jak to powiedziała to zaczęłam się chichrać jak wariatka a ona się uśmiechnęła serdecznie. jezuuu jak można być cały czas szczęśliwym przebiegło mi przez głowę.
A ona zaczeła mówić dalej 
- jak sie boisz to zamknij oczy i policz ze mną do 10 dobrze ? - pokiwałam twierdząco głową i zamknęłam oczy 
-raz - usłyszałam jej słowa i powtórzyłam je w myślach 
-dwa 
-...
-siedem - uświadomiłam sobie, że im bliżej byłyśmy 10 turbulencje sie uspokajały 
-...
-10 -usłyszałam natychmiast otworzyłam oczy i zobaczyłam, że samolot sunie po ziemi uśmiechnęłam  się do kobiety, ale ona tego nie zauważyła bo wstała jak wielu innych pasażerów.
Kiedy stałam juz na lotnisku chciałam podziekować kobiecie ale nigdzie jej nie widziałam. 
Wyciągnęłam telefon i zadzwoniłam po taxówke, która przyjechała pare minut później.                        Wsiadłam do pojazdu i dałam kierowcy adres, jechalismy może 20 minut i nagle zatrzymał sie pod wielkim domem. Zapłaciłam panu odpowiednią kwotę a on odjechał 
Podeszłam do drzwi i zapukałam w nie dwa razy, stałam chwile i nagle usłyszałam dźwięk otwieranych drzwi, zobaczyłam w nich kobiet którą dobrze pamiętam jeszcze z dzieciństwa. 
Kobieta chyba na początku mnie nie poznawała a ja się do niej uśmiechnęłam i powiedziałam 
- Tak mi ciebie też miło widzieć po 8 latach Ela - a ona sie zaśmiała i mnie mocno przytuliła 
- dziecinko czemu nikt mnie nie uprzedził, że przyjeżdżasz - zpytała smiejac sie i mnie puściła.
Weszłyśmy do środka i zpytałam sie jej 
- Tata w domu ? - chociaż spodziewałam sie odpowiedzi 
- Niestety nie ale powinien wrócić za 20 minut, a teraz chodź ze mną do kuchni wszystko mi opowiesz- powiedziała i pociągnęła mnie za ręke. Nie mogę w to uwierzyć jestem tu od 10 minut a okazano mi  wiecej miłości niż przez ostatnie 8 lat. 
Weszłyśmy do kuchni i ela zaczęła kończyć cos gotować, rozmawiałyśmy o wszystkim (no prawie ) co sie działo przez te 8 lat kiedy nagle usłyszałyśmy, że drzwi wejściowe sie zamykają 
-Ela zrobisz mi kawe - zpytał mężczyzna wchądzac do kuchni, lecz gdy mnie zobaczył stanął jakby zobaczył ducha 
- Cześć tato - powiedziałam głośno i podeszłam do niego ze łzami w oczach a on mnie mocno przytulił i szepną 
- Witaj w domu kochanie ... 




Łapcie pierwszy rozdzialik 
wiem narazie nie ma chłopaków ale spokojnie spokojnie niedługo się pojawią ;) 
Dobra no to myślę że już niedługo wszystko zacznie sie rozkręcać :D 
Całusy :*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz